środa, 31 sierpnia 2011

Pożegnanie...

Tytuł nad wyraz patetyczny, a sprawa całkiem błaha :) choć smutna! niestety, jedne z moich ulubionych kosmetyków kolorowych - bronzer z Rimmela i cień Pebble z Elfa nie przeżyły przeprawy samolotem. Wrzuciłam je luzem do kosmetyczki, w żaden sposób nie zabezpieczyłam i skutek tego był taki, że kosmetyki zmieniły swoją formę - z kamienia stały się proszkiem. Jest mi naprawdę bardzo przykro, lubiłam je, sam cień wylądował w ulubieńcach, a teraz jedyne co mi pozostaje to je wyrzucić. Same kosmetyki na szczęście nie były bardzo drogie, więc za jakiś czas najprawdopodobniej zaopatrzę się w nowe egzemplarze.



22 komentarze:

  1. Wiem, że nawet takie coś dla nas kobiet, to jest jak koniec świata ;)).
    Witaj z powrotem :*. Świetny filmik! I nowy kolor, wow,wow :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu usunęłaś mój komentarz?

    OdpowiedzUsuń
  3. @Natalia: o tak, bardzo żałuję, że sie rozwaliły, ale cóż począć. dzięki :*

    @Natalax33: wiesz co, blogspot musiał zwariować, na mailu dostałam Twój komentarz, natomiast tutaj się nie wyświetlił, nie wiem czemu :( na pewno zajrzę do Czarszki,dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież możesz ich używać w wersji sypkiej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ewentualnie zawsze można je 'naprawić' sposobem na alkohol :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tak ostatnio zniszczyłam sobie nowiutki cie z Bell :(

    OdpowiedzUsuń
  7. oj przykro :(zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. A tam szkoda, jest powód, żeby odwiedzić drogerię! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecież można je użyć w wersji sypkiej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A trzeba było owinąć czymś :) sproszkuj całkiem i używaj jako sypkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. najszczersze wyrazy współczucia! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Spróbuj metody na alkohol. Na cień na pewno poskutkuje

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusi mnie ten bronzer. Możemy liczyć na jakąś recenzje tego produktu na twoim kanale?

    http://heluteek98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiem Asiu co się dzieje... ale mam wrażenie że usuwasz moje komentarze:(

    OdpowiedzUsuń
  15. @dagna15: kurde, nie wiem co się dzieje, jesteś drugą osobą, która mówi, że coś dzieje się z komentarzami, ale od Ciebie nic nie dostałam, nawet na mailu :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałam się zapytać jeszcze Ciebie @Joanno czy filolog j. obcego ma jakieś inne możliwości niż bycie nauczycielem czy tłumaczem (można wiedzieć co robisz)? Bo ja się zastanawiam nad studiami germanistyka+anglistyka (ewt. niderlandystyka) ale nie chciałabym uczyć dzieci w szkole:P (mam nadzieję że dojdzie ten komentarz i przepraszam za to że podejrzewałam Cię o usunięcie poprzednich komentarzy:P)

    P.S. a co do zniszczonych cieni to nissiax83 na youtube nakręciła filmik jak naprawić zniszczone cienie;)
    pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  17. @dagna15: oczywiście, że ma wiele możliwości, jeżeli znasz język możesz robić naprawdę wiele :) ja nie pracuję ani jako nauczyciel ani jako tłumacz (w szkole pracowałam jedynie na studiach). Możesz poszukać pracy w firmach, gdzie potrzebują ludzi z językiem, jest wiele pomysłów. Albo - jeszcze lepiej, założyć własną :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie moglas ich wlozyc do bagazu podrecznego?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ,,umierajace'' kosmetyki ratuję spirytusem salicylowym :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!