środa, 14 września 2011

wielka paka dobrodziejstw :)

Firmę AA uwielbiam. Uważam, że robią naprawdę dobrej klasy kosmetyki nie bombardując przy tym swoich klientek bajońskimi cenami. Płyn micelarny AA, który wylądował w ulubieńcach sierpnia, spełnia swoją funkcje równie dobrze jak micele apteczne, przy czym cena jest zdecydowanie niższa. Póki co, oprócz płynu micelarnego rozpoczęłam testowanie nawilżająco-rozjaśniającego kremu pod oczu i muszę przyznać, że krem ten na chwilę obecną plasuje się w pierwszej 3 moich najlepszych kremów pod oczy. Już nie mogę się doczekać kiedy pokończę wszystkie produkty do pielęgnacji i będę mogła (na całego i bez wyrzutów sumienia, że coś się zmarnuje:) rozpocząć moją przygodę z kosmetykami AA.


Pewnie dziwi Was, że w gronie kosmetyków dla kobiet znajdują się również męskie rodzynki? :) Otóż, Pan Adrian, który przygotował dla mnie tę paczuszkę dołożył bonus (i to wcale niemały) w postaci kosmetyków dla mojego partnera. No i jak ich tu nie kochać? 


a tu póki co zamieszkały sobie kosmetyki, czekając cierpliwie na swoją kolej :) wystawka zupełnie jak z Rrossmanna, ale jak na razie to jedyne miejsce, gdzie mogłam je upchnąć :)


A Wy lubicie kosmetyki firmy AA? 
buziaki!

20 komentarzy:

  1. Słyszałam od szwagierki, że ten płyn micelarny jest bardzo fajny,czasem można kupić go w promocji w aptece 2 za niższą cenę:-) Miłego testowania:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ten kremik pod oczy, jest naprawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że lubię kosmetyki AA!!!
    Zawsze mam z tej firmy coś pod ręką.
    Na mnie również czeka krem pod oczy tyko z innej serii, hehe, teraz też używam AA 30+ ;D
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię kosmetyki AA, ostatnio przerzucam się na nie z Ziaji. Wg mnie mają lepsze składy i moja skóra lepiej na nie reaguje.

    OdpowiedzUsuń
  5. wow :) zazdroszczę kilku produktów bardzo:)
    mua;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od dwóch miesięcy jestem wielką fanką kosmetyków z AA. Krem z tej firmy pomógł mi pozbyć się wyprysków z twarzy, które powstawały pod wpływem innego kremu. Tak więc firma AA stała się moim faworytem i pewnie pozostanie nim na długi okres czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama bym chętnie je potestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kosmetyki AA, miałam kilka kremów do twarzy i było w porządku, krzywdy mi nie zrobiły, ogólnie kosmetyki całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bardzo lubię kosmetyki z tej firmy , i nie mam na myśli tu tylko pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego kremu od nich, być może kiedyś kupię ;) Miałam tylko bazę pod makijaż i tak średnio się sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  11. aaa i szkoda, że ich podkłady są takie ciemne.. mogliby dodać coś naprawdę jasnego, prawie białego, coś jak oriflame very me porcelain (może ktoś zna ;p), bo mimo, że mieszkamy w PL i raczej dominuje tu jasna skóra to naprawadę jasnych podkładów jest niewiele :(

    OdpowiedzUsuń
  12. no ładnie;) czekam na jakąś recenzję:P

    OdpowiedzUsuń
  13. też chętnie bym je przetestowała! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to niecierpliwie czekam na recenzję! Może i Partner wyrazi swoje zdanie o produktach dla panów? ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam ten żel i jestem zadowolona, ale po użyciu muszę nałożyć od razu jakiś krem, bo czuję jakby cera była sucha i ściągnięta.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super zestaw !! Cieszy oko :)) A partner na pewno się ucieszył !! A przynajmniej powinien, bo mało który facet lubi używać jakiekolwiek kosmetyki do twarzy prócz żelu czy pianki do golenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko jak dużo. Teraz testuj kochana bo bardzo jestem ciekawa Twojej opinii :)
    Pozdrawiam...
    http://mamajusta1-mojezielonewzgorze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. ale fajowo tylko pozazdroscic :)))) ja uwielbiam firme AA i nawet ostatnio pisalam na temat kremu na noc z ktorego jestem bardzo zadowolona :)))

    :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście nic nigdy ni wpadło w moje ręce z tej firmy poza właśnie żelem do mycia buziaczków dla panów ;) moja połóweczka widzę że go używa, to dobrze...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!