środa, 5 października 2011

o jesieni :)

Hej dziewczyny!

Właśnie ogarnęłam wymianę letnich ciuchów na jesienne, walnęłam sobie maseczkę na ryjek i postanowiłam, że skrobnę dla Was posta :) Wiecie co? czuję, że jesień się zbliża, tak na maska, wielkimi krokami. Nie tylko dlatego, że pozamieniałam ciuchy (w końcu pogoda jest nadal super), ale przede wszystkim dlatego, że zrobiłam sobie dzisiaj ryż na mleku ze śliwkami i zaczęłam pić różnorakie herbaty. Może wydać Wam się to głupkowate, jednak dla mnie są to jednoznaczne symptomy tego, że dla Asi, w głowie, w sercu i w brzuchu zaczęła się jesień :))

Doskonale wiecie, że Wasza kiediska jest totalną kawiarą. Kawy mogłabym pić kilka razy dziennie i gdyby nie miało to żadnych konsekwencji zdrowotnych, pewnie bym tak robiła :)) Natomiast jesień do dla mnie czas kiedy intensywnie zaczynam 'zaprzyjaźniać się' z coraz to nowszymi rodzajami i smakami herbat. Tutaj jedna, którą szczególnie polecam: 

Saga owocowa, o smaku dzikiej róży z cytryną i miętą. Generalnie rzecz ujmując, kocham wszelkiego rodzaju herbaty cytrynowe ( w ogóle jeśli herbata to MUSI być z cytryną - polecacie jakąś pyszną?), na tę trafiłam zupełnie przypadkowo, bo gdy ja wybierałam myślałam, że to po prostu herbata z cytryną, jak się później okazało - myliłam się :) ale nie żałuję, herbata jest super, a przez miętę delikatnie orzeźwia. 



Przy okazji rewolucji szafowych, postanowiłam, że zajmę się również organizacją biżuterii, gdyż figurka kota, która pełniła funkcję stojaka na biżu była nieco przeciążona. Do tej pory na korkowej tablicy trzymałam tylko kolczyki, teraz do kolczyków doszło trochę wisiorków i powstał taki oto wesoły kolaż :) 


przynajmniej teraz wszystko widzę i nic mi się nie plącze :)


tak wygląda całość (półka jest zaraz nad toaletką). Kota nadal molestuję, ale, jak widzicie, nie jest już tak bardzo obładowany :)


Ściskam,
asia

24 komentarze:

  1. uwielbiam ciepłą herbatkę z cytrynką na zimne jesienne i zimowe wieczory :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zielona herbata z cytryną z Biedronki jest ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nienawidzę kawy, ale za to jestem fanką herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie piję herbatę z cynamonem, dołożyłam jeszcze maliny ze słoiczka - to znak, że zbliża się jesień :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oo tak, ja jestem herbaciarą od dziecka. piję po 4-5 dziennie :))) uwielbiam wszystkie smaki, teraz poluję na Tekkane Sweet Pear!

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja polecam Ci bardzo białą herbatę z tajską cytryną firmy bioactive. Ma bardzo delikatny smak i miły aromat cytryny. No super.
    Jedyny minus, to cena. Białe herbaty zawsze takie drogie : /. Chociaż ta waha się zazwyczaj w granicy 4zł i jest jedną z tańszych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam herbatki uwielbiam, ale też raczej jesienią i zimą, za to kawy to caaały rok :D Także herbaty z cytryną lubię jednak Asiu ostrzegam, ostatnio na wp przeczytałam coś takiego:

    'Polacy bardzo często do filiżanki napoju dodają plasterek cytryny, ale tak robiąc, tylko sobie szkodzą. Dlaczego? Chodzi o glin, który odkładając się np. w mózgu może prowadzić do choroby Alzheimera. Herbata, mimo dużej zawartości tego pierwiastka nie jest szkodliwa. Wręcz przeciwnie, ponieważ występuje on w postaci nieprzyswajalnej dla organizmu. Sytuacja zmienia się, gdy dodamy cytrynę. Nieprzyswajalny glin zmienia się w łatwo wchłanialny cytrynian glinu, a wprowadzony od organizmu w ten sposób metal odkłada się w różnych tkankach, uszkadzając je.'

    Jakby co podaję link do całości: http://kuchnia.wp.pl/fototematy/261/1/1/jaka-herbate-wybrac-.html

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Marciamadness: o matko, trochę mnie zmroziłaś tym niusem, tym bardziej, że tak cała moja rodzina od lat pije herbę:P ale tu chodzi o plasterek cytryny czy o samą cytrynę? bo ja zawsze ją wciskam, nigdy nie wkładam całego plastra...

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że już sam sok wystarczy do tego by zaszła reakcja, ale chemikiem nie jestem, za to jest moja siostra, to jak u niej będę to dopytam ;) Choć nie ukrywam, że i mnie ta wiadomość nie ucieszyła jak to znalazłam, bo uwielbiam cytrynę w herbacie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie też jesień już się zaczęła, wychodząc rano z domu zakładam kurtkę i apaszkę, idąc ulicą pod stopami depczę pierwsze kolorowe liście, w powietrzu czuć specyficzny orzeźwiający zapach.. coś wspaniałego :) Ja także w jesienne wieczory uwielbiam pić herbatę i koniecznie muszą się palić świeczki! Świeczki to podstawa :D Osobiście preferuję tylko earl greaya z cytryną bo nie ma dla mnie nic lepszego :D
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też harbatki to tylko pije jak jest jesień i zima,a kawke to pod każdą postacią wypije ,uwielbiam kawe;

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna jest ta nowa herbatka Sagi z wit C,miodem,aronią i lipą,polecam:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z kolei jestem ogromną herbaciarą :) Ciekawe smaki ma Dilmah w serii Exceptional, pisałam o nich parę dni temu u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wolno molestować kotów ;D

    Jeśli kochasz herbatki cytrynowe to ja polecam
    http://www.lyczekherbaty.sklepna5.pl/towar/22/biogena-goji-i-limonka.html

    Orzeźwienie TOTALNE :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Marciamadness:
    miałam o tym kiedyś na chemii, to dotyczy bardzo gorącej herbaty, dopiero co zaparzonej, jak chwilę postoi i doda się tej cytryny będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię cytrynową mate, (chyba z herbapolu) oraz rooibos z cytryną

    OdpowiedzUsuń
  17. BioActive ma jedne z lepszych herbat, moim zdaniem. Są aromatyczne i wspaniale smakują, zwłaszcza zielone.
    Poleciłabym jakąś konkretną, ale wszystkie są naprawdę pyszne.

    Jeśli o dziką różę chodzi - nie lubię. Rzecz gustu, oczywiście.

    U mnie KWC - zajrzyj, jeśli masz ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma to jak gorąca herbata w chłodne jesienne wieczory. A co do herbaty z cytryną to za nią nie przepadam i z cytryna piję sporadycznie. A jako dziecko jej nie znosiłam, mam to chyba po moim dziadku, który piję całe życie herbatę bez cytrynki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię tą Sagę:)


    zapraszam do siebie
    czysiek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. mieta z cytryna, smak nieziemski typowo letni ale ja dodaje troche imbiru na jesien i jest git :)

    OdpowiedzUsuń
  21. eeee, czy jesień czy wiosna, zawsze piję tylko kawę. kiedy wypijanie kolejnych kubków przestaje być rozsądne, zawsze mam w zanadrzu słoiczek bezkofeinowej. Wiem, że niezdrowo, ale za to jak pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten sam syndrom. Nagle zaczynam pić gorący kubek - rosół z kury. Wiem, wiem... To niezdrowe i powinnam ruszyć tyłek i zrobić sobie sama porządny rosół, ale jestem niesamowitym leniem, więc w pracy wciąż zalewam te rosołki z torebki i tak aż do wiosny.

    Kolejny syndrom jesieni - zupełnie spontanicznie i bezrefleksyjnie sięgnęłam kilka dni temu po perfumy burberry the beat. Refleksja przyszła dopiero po chwili - Te perfumy kojarzą mi się tylko z jesienią i ostatni raz używałam ich przed świętami, zanim spadł pierwszy śnieg.

    No cóż, Asiu, mamy jesień, więc pozdrawia Cię ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytam o jesieni i następnego dnia co widzę ?? typową jesienną, mało przyjazną pogodę... ale cóż taka kolej rzeczy :D
    Hi,hi,hi...urocze naczyńko na herbatę :D, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się ciekawie!

    Może poobserwujemy się wzajemnie? :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!