czwartek, 8 grudnia 2011

Różowy zawrót głowy, czyli słów kilka o kontrowersyjnym jajku

Hej ho!

Ach, pamiętam jeszcze te emocje. Śledziłam uważnie kolejne recenzje "różowego jajka" na kolejnych youtubowych kanałach i reakcje oglądających. Nie da się ukryć, że było gorąco, zarówno po jednej jak i drugiej stronie, pytam tylko - co nie zadziałało? przesyt? brak obiektywizmu? może to różowy kolor działa na ludzi jak płachta na byka? hej, to wcale nie takie głupie wytłumaczenie :)) Myślę, że z Beauty Blenderem jest trochę jak z Adele. Jest talent, jest wartość, jest jakość, ale kiedy słyszę jej głos po raz ENTY każdego dnia w radiu, zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno ona potrafi śpiewać?

Do meritum, Beauty Blender to po prostu, obiektywnie rzecz ujmując, dobry produkt. Ma swoje wady, niewątpliwie. Według mnie, dla osób zupełnie nie zafiksowanych na punkcie makijażu totalnie zbyteczny, chociażby przez fakt, że jest to zabawka, która w kwestii opłacalności  nie może się nawet równać z dobrej jakości pędzlem.  Jednak zdecydowanie nie mogę zgodzić się z opinią, że dobre rzeczy powiedziane o różowym jajku to ściema. Bo tak nie jest.


MINUSY:

-> nie cierpię procesu czyszczenia BB. Wiele dziewczyn wspominało, że jest to czynność niezwykle prosta i przyjemna, ja szczerze mówiąc musiałam się trochę napracować żeby podkład czy korektor znikł z jajka. Za dużo zabawy jak dla praktycznej dziewczyny.

-> Aby jajko zwiększyło swoją objętość trzeba nasączyć je wodą. Dla mnie kolejna porażka, woda bardzo wolno się wchłaniała, co dodatkowo rzutowało w efekcie na wydłużenie czasu poświęconego przeze mnie na makijaż. Kiedy w akcie desperacji nakładałam podkład używając do tego osuszonego (nie suchego) BB, podkład był wręcz nie do rozprowadzenia.

-> Na początku zupełnie nie potrafiłam pracować z Beauty Blenderem. Prawdopodobnie było to spowodowane faktem, że wcześniej nie używałam takiej rzeczy i muszę przyznać bez bicia, że nasze "pierwsze zbliżenia" były okupione ogromnym poirytowaniem z mojej strony. Nie umiałam rozprowadzić podkładu, robiłam sobie smugi, w efekcie nanosiłam poprawki palcami, co totalnie mijało się z celem. Z czasem można wypracować sobie pewną taktykę, jeżeli ja sobie z tym poradziłam, to Wy też dacie radę. Natomiast NA PEWNO nie podpiszę się pod opinią, że Beauty Blenderem nakłada się podkład szybko. Na pewno nie w początkowych fazach znajomości. Dla mnie była to żmudna praca.

-> Jajko w ogóle nie jest kompatybilne z moim ulubionym podkładem z Rimmela. Najlepszy na niego sposób? Własne palce. :) Dużo lepiej działa z moim podkładem z Mac.

-> Krótka przydatność, bardzo wysoka cena. Ale o tym wiecie już doskonale.

PLUSY:

-> Największe zaskoczenie Beauty Blenderem? No cóż, nie będę ukrywać, jajko faktycznie przedłuża żywotność makijażu. Specjalnie eksperymentowałam non stop przez dwa tygodnie - jednego dnia nakładałam podkład palcami/pędzlem, drugiego natomiast magicznym jajem. Efekt był taki, że podkład zaaplikowany przy pomocy jajka utrzymywał się dłużej. Miałam też wrażenie, że minimalnie oddziaływał również na wydzielanie sebum. Podkład lepiej się trzymał w związku z czym świecenie się było mniejsze.

-> Precyzja. Jeżeli zależy Wam na tym, żeby dotrzeć do najbardziej problematycznych zakamarków twarzy, jajko pomaga.

-> Ekonomiczność podkładu. Po prostu, używając jajka używacie mniej podkładu, naprawdę niewiele się go marnuje, w odróżnieniu od metody na 'podkładowanie' się palcami :)

-> Skóra po nałożeniu podkładu jajkiem wygląda ładnie. Czasem kiedy nakładam podkład pędzlem lub dłońmi, odnoszę wrażenie, że 'przedobrzyłam', że trochę za dużo. Jajko eliminuje takie ryzyko. Może o to chodzi producentom, którzy obiecują efekt 'hollywood look' :)

Ok, to byłoby na tyle, bilans plusów i minusów należy do Was. Myślę, że BB nie jest niezbędny, zwłaszcza dla osób, które nie zajmują się makijażem profesjonalnie. Czy zakupię produkt po upływie jego terminu przydatności? Nie.


Gdzie możecie kupić? http://www.beautyblender.net.pl/

ściskam,
asia

35 komentarzy:

  1. ja tam wolę własne palce do nakładania podkładu, ich ciepło dodatkowo wpływa na efekt nałożenia, są za darmo i nie trzeba namaczać a potem czyścić pół godziny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to jajuszko jeszcze nie skusiło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem na jajo kompletnie odporna, szkoda, że nie mogę powiedzieć tego samego o pędzlach Real Technique, które wręcz śnią mi się po nocach i jak tylko pojawią się w PL będą moje ...mine... my own... my precious... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym wyprobować, jednak cena skutecznie mnie odstrasza:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam BB i nie zamienię go na żaden pędzel.

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie to jajko nie powaliło efekt jest fajny ale cena powala:) jajeczko używam tylko na jakieś wyjście.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdyby cena była niższa, pewnie bym uległa mani na BB. Za tę cenę wolę jednak kupić pędzel, który posłuży mi zdecydowanie dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie wogóle to cudo nie rusza. wszystko co oni czytam czy słyszę jest jakby to powiedzieć "za szybą". za tą kasę kupiłabym sobie porządny pędzel :) ale każdemu ku jego upodobaniom :)
    p.s Asiuu co tak rzadko tu bywasz? :(

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jestem ciekawa ile osób kupiło "jajko" z własnej kieszeni......Z chęcią bym również go wypróbowała,ale za tą kasę wolę sobie co innego kupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsza recenzja tego jajka, jaką czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele osób się tym jajem zachwyca i ok, mają takie prawo. Dla mnie jednak jest to produkt absolutnie zbyteczny. Ot mało higieniczny gadżet za absurdalnie wygórowaną cenę.

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie to kawałek gąbki za 80 zł ;d wolę przeznaczyć tą kasę chociażby na 2 inne pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z Kataliną i cocoloco85 - nic dodać, nic ująć. Szkoda kasy

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam Beauty Blendera i nie wyobrażam sobie żeby go nie mieć , mam pędzle z różnych firm ale żaden nie daje tego efektu co BB , dla mnie niezastąpiony .

    OdpowiedzUsuń
  15. Asiu, problem z myciem zależy prawdopodobnie od środka, który stosujesz, widzę różnicę w zależności od użytego szamponu, najlepiej BB myję mi się szamponem z Alterry. Poza tym moje jajo szybko chłonie wodę. Cena jest wygórowana, ale od kiedy je mam, gdy nakładam podkład, rzadko kiedy sięgam po pędzle, nawet te w porównywalnej do niego cenie. Super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podobała ta recenzja. Bo czytając niektóre miałam wrażenie, że bez tego jaja żyć nie można. Zaczynałam się zastanawiać, czy nie maono ma w barwniku substancji uzależniającej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej Asiu,
    Ja jajko mam od niedawna i szczerze mowiac nie mam na razie wielkich zachwytów nad nim, choć jest fajne. Co zauwazylam, to niestety pochlanianie wiekszej ilosci podkładu. Albo ja cos robie nie tak, albo nie wiem, ale takie poki co sa moje odczucia. Woda wchłania się migiem. A co do czyszczenia, to zalezy od srodka - ja np. dzisiaj uzyłam zelu do twarzy z avene (wiem wiem, nie komentuj hehe), i powiem Ci, że w 5 sekund BB był czysciutki jak nigdy dotad.
    A co do ceny - szczerze? mnie jakos nie szokuje, w koncu tyle kasy wydaje sie na inne głupoty, że te kilkadziesiat zlotych mozna odzalowac raz na jakis czas.
    Reasumujac - musze troche z nim popracowac i dopiero wtedy wydam ostateczna opinie.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  18. a no wlasnie to kontrowersyjny kosmetyk, generalnie sama sie upewnie, juz zamowilam i zobacze co i jak:)moze czyms mnie zaskoczy, obawiam sie z emacie racje i szkoda na to kasy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fakt, było o tym jajku już tak głośno, że się chyba wszystkim dawno przejadło. Jeszcze jakby nie było tylko takie drogie byłoby super ;)

    Btw - Umieściłam u siebie na blogu Twoje zdjęcie (poniekąd 'zdjęcie'), mam nadzieję, że się nie gniewasz, jeśli jednak wolałabyś by go tam nie było, to wystarczy dać znać! Pozdrawiam cieplutko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. @Marciamadness: dzięki kochana, że mi powiedziałaś, oczywiście nie mam nic przeciwko :)) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  21. Marciamadness faktycznie głośno o jajeczku, ale przy okazji można porównac wszystki poglądy o nim,wszytskie za i przeciw, mity o nim, bo niektore mam wrazenie były "sponsorowane":)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kompletnie nie zgodzę się z minusami jakie podałaś. Kupiłam jajko za własne pieniądze kilka m-cy temu zanim pojawił się wysyp recenzji na ten temat. Mogłam zatem przez ten czas obiektywnie bez sugestii z zewnatrz - ocenić produkt. Nie zgodzę się, że produkt myje się długo i ciężko. Mam go kilka miesięcy i po każdym użyciu myje go pod bieżącą wodą ze zwykłym mydłem w kostce. Mój wypróbowany sposób. Kilka sekund i podkład czy korektor schodzą z niego idealnie. Nie kupowałam żadnych specjalistycznych żeli itp. Szampony działają zdecydowanie gorzej. Mydło w kostce zmywa u mnie wszystko i mimo używani jajka kilka miesięcy nie ma na nim śladu podkładu. Ale kolor różowy zbladł - i to dość szybko ale to chyba u wszystkich. Mycie zajmuje mi kilka sekund i nie ejst to dla mnie dramat. Jeśli zostawimy podkład na nim na pół dnia lub dłużej - gorzej go umyć ale nie ma dramatu. Lepiej jednak zrobić to od razu.
    Wchłanianie? Woda moje jajko wsiąka błyskawicznie. Nie zgodzę się, że bardzo wolno. Wsiąka automatycznie. Wyciskam go i już nadaje się do pracy.
    Nie miałam też od samego początku żadnego problemu z posługiwaniem się nim. Pierwsze użycie poszło super. Zero smug itp. Nie musiałam się uczyć posługiwania się nim ani nic z tych rzeczy. Dlatego wg mnie każdy od razu nauczy się z nim pracować. Jest b. prosty w użyciu. nakładanie nim podkładu u mnie jest bardzo szybkie. Dużo szybsze niż palcami czy pędzlem.
    Zdecydowanie minus za cenę. Kawałek gąbki nie powinien tyle kosztować. Mało wydajny. Bo w końcu nie straczy na tyle co dobry pędzel. W koło odkupywanie go jest kosztowne ale moim zdaniem warto go mieć choćby nie do codziennego używania. Ja nie używam go co dzień - chyba z oszczędności:) ale efekt nim widzę. Mniej zużywa się podkładu, tworzy się piękny efekt drugiej skóry. Nakładanie jest bardzo szybkie. Podkłąd trzyma się dłużej, choć chyba tego, że mniej się świeci jakoś nie zauważyłam.
    Dla mnie minusem jest też to, że dość szybko w jajku zrobiłam sobie kilka dziurek od paznokcia chyba - choć nie mam długich paznokci. Chyba podczas mycia, choć sama nie wiem bo tego nie zauwazyłam. Łatwo naruszyć jego strukturę i to mnie wkurza.
    Uważam, że warto go mieć ale żeby tylko się na niego przerzucić - raczej nie:)
    Kupiłam też za 20 zł tańszy jego odpowiednik - bardzo ok, trochę inny materiał ale spełnia rolę. Nie jest tak miękki, nakłada się w sumie tak samo ale feket jakby lekko gorszy - choć już sama nie wiem czy to nie dlatego, że ten oryginalny mam dłużej:) Zamiennik jest całkiem w porządku i jak spodobało nam się nakładanie oryginałem można drugi raz kupić ten jeśli cena pierwszego odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
  23. mnie ono nie kusi wcale :) pozdrawiam Mag:)

    OdpowiedzUsuń
  24. No nareszcie ktoś napisał coś więcej na temat BB niż ochy i achy :) ja bym chętnie wypróbowała to jajko, ale ta cena jest dla mnie nie do przeskoczenia. Wolę wydać takie pieniądze na inne rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pod wpływem Twojej recenzji...zakupiłam pędzel z ecotools i jestem mega zadowolona ...

    OdpowiedzUsuń
  26. Super nowy wygląd bloga, nie taki ponury :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przydalby sie jakis nowy filmik... Świeta niedlugo moze cos o prezentach? Moze jakis haul?

    OdpowiedzUsuń
  28. duzo o nim słyszałam, aczkolwiek sama nie posiadam, może kiedyś się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W ROZDANIU http://mrsdeterminacja.blogspot.com/2011/12/bozonarodzeniowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Do pewnego czasu sama marzyłam o tym różowym jajeczku. Moja skóra w połączeniu z Revlonem colorstay raz była doskonała, a raz taka, że musiałam zmywać makijaż...Ja odkryłam na to sposób, że lekko moczę pędzelek i dopiero nakładam podkład - jestem zachwycona efektami! :)
    Pozdrawiam i zapraszam na http://ale-babki.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuję za szczerą recenzję. Zastanawiałam się nad tym jajkiem. Teraz już wiem, że nie kupię.
    Dla mnie liczy się czas.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. ojj chcialam napisać coś do twoich zakupów a tu BOOM i zniknął post :) gdzie Ty się podziewasz bo nie ma Cie ani tu ani na YT :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Również mam to `magiczne` jajko i nie zgodzę się z opinią ,że zużywa się mniej podkładu. To jajko wręcz go zżera.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!