niedziela, 4 grudnia 2011

z pomarańczą w tle

hej dziewczyny!

cisza w eterze, bo rozchorowałam się totalnie. Przez przytłaczająco większą część tygodnia moje czynności ograniczały się do tych najbardziej podstawowych, co dla człowieka ze stosunkowo dużą energią życiową może okazać się niezwykłym utrapieniem. Wiem, wiem... powinnam była się cieszyć, że wpadnie trochę wolnego, trochę sobie odsapnę, trochę poleniuchuję i właściwie cieszyłabym się, gdybym mogła ten wolny czas w choć najmniejszym stopniu spożytkować na COŚ. Jestem uzależniona od ROBIENIA czegokolwiek, a jak ciało i umysł mi strajkują, to po prostu strasznie się na siebie wkurzam. No ale do konkretów. Oprócz naturalnej niemocy i poddenerwowania nieciekawą sytuacją zdrowotną przez cały tydzień zmuszona byłam obijać się do bólu. Powiem Wam szczerze, że wyłączyłam się nawet ze śledzenia nowości filmikowych i blogowych - mój mózg, z niewiadomych mi przyczyn, zaanonsował  stanowcze NIE w tej materii. Plus jedyny taki, że posprzątałam sobie w szafie i zacerowałam dziurę w golfie. Tak, moje szare komórki zaszalały :)))

Męczyłam się z upierdliwcem do czwartku, w piątek było apogeum (aż się poryczałam trzymając rękę na  rozpalonej głowie i powtarzając sobie w duchu, że zaraz kończy się tydzień a ja czuję się coraz gorzej), w sobotę wreszcie poczułam się JAKOŚ i wzięło mnie na pomarańczę. A wiedzcie, że kiedy mnie bierze na pomarańczę... kończy się to zawsze w jeden i ten sam sposób. A mianowicie:


Nie jestem w stanie zliczyć ile razy widziałam ten film. Z 10 razy? 15? 25? Bardzo możliwe. Bezapelacyjnie traktuje ten film jako mój najukochańszy i z pełną odpowiedzialnością słów przyznaję, że  lepszy jest od swego protoplasty (co raczej się nie zdarza, jeśli jesteście ze starej szkoły :). Jest genialny, piękny, bolesny, idealny. Poczułam emocje, a po mojej tygodniowej inercji  ciała i ducha tego właśnie potrzebowałam najbardziej. Dzięki Stanley!!

Wybaczcie za ten post bez piątej klepki, jeszcze jestem na antybiotykach :))))))))))))))))))))


ściski,
asia

20 komentarzy:

  1. bardzo fajnie, że zamieściłaś post, co świadczy o tym, że nie zapominasz o swoich czytelniczkach. życzę powrotu do zdrowia.
    Trzymaj się!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedna Kidiska, zdrówka życzę :)
    Niech energia wróci ze zdwojoną siłą! I czekamy na nowy film, dawno Cię nie było na YT :(

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę szybkiego i pełnego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wracaj do zdrówka! Grzej się dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. zdrowiej i szybko do nas wracaj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Asieńka zdrowiej mi bo tesknie za filmikami;*

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubie stanleya filmy,lsnienie,fullmetal jacket,lolita, ale z pomarancza mam problem :) zycze ci szybkiego powrotu do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowiej ale to szybko :))

    OdpowiedzUsuń
  9. to też i mój najukochańszy film ( poza krainą traw i człowiekiem słoniem);D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też się przyłączam do wszystkich komentarzy jakby co :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam Cie do siebie na Mikołajkowe rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwsze minuty filmu mnie irytowały, ale jego przesłanie jest genialne, oglądałam kilka(naście) razy i po każdym seansie doceniam prawo wyboru jakie mam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie od pomarańczy pochodzi mój nick. :P Oczywiście uwielbiam interpretację Kubricka, ale to książka jest obłędna! Czytałam wersję A; świeżo-wydaną, wówczas, jako "Nakręcana pomarańcza" (bo niby ten tytuł jest bardziej adekwatny) i muszę powiedzieć, że to jedna z najbardziej "intensywnych" lektur, jakie pszyszło mi czytać, mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. :P Poza tym jest szalenie interesująca z punktu widzenia językoznawczego.;) Czytałaś może "Flowers for Algernon" ("Kwiaty dla Algernona")? Jeśli nie, to serdecznie polecam. Pozdrawiam Cię jak zwykle baaardzo serdecznie. :) Justyna

    OdpowiedzUsuń
  14. Wybierasz się na koncert RHCP? Ja na pewno!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. @horrorshow: nie czytałam, spróbuję nadrobić:)

    @lusterko: no pewnie, że jadę, może się spotkamy, byłoby miło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wracaj do Nas ! :) Pisz i nagrywaj! Ja się stęskniłam :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzień dobry! Gdzie kupić urządzenie do fal radiowych? Będę wdzięczna))

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!