sobota, 25 lutego 2012

trudna miłość...

Hej dziewczyny,


złe mam wieści przeokrutnie - ZAKOCHAŁAM SIĘ (zauważyłyście, że dość kochliwa ta Wasza kiediska jest?). No więc zakochałam się na zabój i na dobre, ale jak to bywa w miłości - sprawy lubią się komplikować... a mój przypadek nie jest odstępstwem od tej reguły. 


Ok, ok, było nieco patetycznie i dramatycznie, a kwestia całkiem banalna, bowiem chodzi o torebkę :-D a nawet dwie (monogamia to wcale nie taka łatwa i przyjemna sprawa...). 


Otóż, mowa o torebkach Sabriny Pilewicz. Oto dwa egzemplarze, które podbiły moje serducho. 
model: MODENA



I druga: 

model: S. Margherita


zdjęcia pochodzą ze strony: sabrinapilewicz.com 



Trzeba przyznać, że torebki są obłędne. Istnieją jednak dwie zasadnicze kwestie, tkz. ALE, które lubi pojawiać się w tych trudnych relacjach miłosnych :) Przede wszystkim CENA - pierwsza torebka kosztuje 800 zł, druga - 1200 zł. Kolejna sprawa to tworzywo z którego wykonane są torebki, czyli skóra krokodyla. Pewnie teraz uznacie, że niezła ze mnie hipokrytka (noszę w końcu skórzane buty), ale o ile uważam, że obuwie skórzane to inwestycja i konieczność -zwłaszcza srogą zimą, o tyle skórzana torba zakrawa o pewną formę fanaberii i snobizmu.

No ale piękne są......

A Wy co o nich sądzicie?
Podobają Wam się torebki SP?
ściskam,
Asia

30 komentarzy:

  1. Pierwsza mi się podoba.. Ale za tą cenę wybrałabym sobie coś innego :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłość do torebki całkiem rozumiem ;) choć akurat te nie są w moim guście...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza cuudowna ,ale może uda Ci się znaleść o wiele tańszego i z innego tworzywa ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja choruje na pewna konkretna torebke Mulberry, wiec rozumiem. Tu bralabym ta pierwsza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cena powala, ale jest warta... piękna ta fioletowa

    OdpowiedzUsuń
  6. no no kurcze całkiem niezłe, my to jednak w wielu sprawach mamy taki samgust :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. nic nie jest koniecznością, a na pewno nie obdzieranie ze skóry zwierząt dla głupiej torebki i to w dodatku kiczowatej, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Są brdzo ładne, ale cen przerażająca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta pierwsza jest b.ładna, ale właśnie.. skóra krokodyla :/ Chyba bym się nie złamała. Chociaż z drugiej strony- każda z nas zasługuje na odrobinę luksusu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. są świetne, ale torebkę też można potraktować jako inwestycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sabrina tworzy piękności :) Aż dziw, że to taka młoda osoba...
    Niestety cenowo nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie się nie podobają, i nie uważam żeby skórzana torba była fanaberią. Skóra wygląda i zachowuje się zupełnie inaczej niż plastikowa tandeta. Mam pięknę brązową torbę wittchen, noszę ją już prawie 5 lat i przy odpowiedniej konserwacji pięknie się zestarzała :) Podoba mi się jeszcze bardziej niż w dniu zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się nie podobają niestety. Ale nie uważam, żeby skórzana torebka była przesadą. Można zainwestować raz w coś porządniejszego, na lata. Chociaż to nie mój przedział cenowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie osobiscie torebki ze skory nie przekonuja. Cierpienie zwierzat nie jest tego warte. Same jednak torebki sa piekne i mozna znalesc podobne z np. skory ekologicznej.
    Kochana jezeli masz mozliwosc poszukaj na eBayu a napewno znajdziesz tam tansze odpowiedniki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja Cię rozumiem:) też się czaję na sabrinę ;) cena mnie narazie skutecznie powstrzymuje...czemu nie ma wyprzedaży?:D:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Obie cudne, kupiłabym drugą w bardziej uniwersalnym odcieniu, pewnie Sabina ma wariacji kolorystycznych pod dostatkiem. Cieszę się, że zaprezentowała coś nowego. Ja swojego czasu długo zastanawiałam się nad zakupem jej pierwszego modelu, o którym toczyła się kiedyś ostra dyskusja, czy jest plagiatem czy nie. Stwierdziłam, jednak że jest to zbyt duża inspiracja. Co do skórzanych torebek - również mam zagwozdkę, ponieważ jednak je kupuję i raczej z nich nie zrezygnuję. Odkąd zaczęłam inwestować z skórzane torby kupuję max. 2 sztuki rocznie. Wcześniej kupowałam na tony, wytrzymywały max. dwa lata w dobrym stanie, a potem trzeba było je wywalić. Inwestowanie w jakość to może nie najlepsze wytłumaczenie, ale jednocześnie najsensowniejsze jakie mam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te torebki są przepiękne! Zwłaszcza fioletowa podbiła moje serce :O

    OdpowiedzUsuń
  18. pierwsza mi się strasznie podoba, jednak cena masakryczna. Wg mnie inwestycja w skórzane torebki to nie najlepszy pomysł-ja lubię je zmieniać, a tak byłoby mi szkoda ją np. wyrzucić za rok czy dwa, bo mi sie znudziła, a za 800zł moge miec jakies 8 torebek eko:P

    OdpowiedzUsuń
  19. eh, również zakochałam się w Sabrinie, niestety cena się do mnie nie uśmiecha, a poza tym pewnie bałabym się z nią chodzić, bo torebki strasznie niszczę :<
    ale powtarzam sobie, ze ja będę już piękna i bogata to spokojnie ją sobie kupię ;)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja sie tez zakochalam w nich juz dawno kiedys ktoras bedzie moja

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta pierwsza bardzo mi się podoba, ale cena zawrotna. Gdybym się zaparła to mogłabym ją sobie kupić, tylko szkoda jednak byłoby mi tych pieniędzy. Czy skórzana torebka to fanaberia, uważam że nie, raczej to inwestycja na lata. Sama się zastanawiam nad pewna torebka Wittchen, która kosztuje 600 zł...i tez trochę szkoda mi tych pieniędzy. Ale tak sobie myślę,że jeśli miałaby mi służyć kilka ładnych lat to jednak sie opłaca.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. wyczuwam tu wpływy Radzkiej:D ale nie powiem... Sabriny są miodzio!:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Druga naprawdę fajna. Moim zdaniem bardziej praktyczna. Mam tak, że jak coś kosztuje tyle kasy to już wolę by było praktyczne:)
    Ogólnie torebki Sabriny mi się podobają ale jakoś nie mam na nie szału, bo niektóre nie podobają mi się wcale. Jakbym dostała w prezencie to bym nie pogardziła, ale gdybym już miała kupować torebkę i miałabym taką kasę na nią przeznaczoną - wybrałabym zdecydowanie co innego.
    Skórzana torebka dla mnie to nie fanaberia, podobnie jak skórzane buty. Torebki jednak się niszczą. Wcale mnie mniej niż buty. Często się nimi rzuca, gdzieś stawia, mi wiecznie spada w samochodzie pod fotel:) Ja lubię skórzane torby i mam ich kilka i trwają lata i ładnie się starzeją. Choć oczywiście częściej kupuje te nie skórzane.

    OdpowiedzUsuń
  24. Asieńko, pytałaś mnie na blogu o rozświetlający korektor z INGLOT. NIE KUPUJ! Ten korektor nie robi nic. Zbieram się, żeby napisać jego recenzję. Zrobiłam już zdjęcia przed aplikacją i po - naprawdę nie widać żadnej różnicy. Nie polecam!
    Co do kremu pod oczy. Hmmm mam 24 lata - już prawie 25 i bardzo przesuszoną skórę pod oczami. Zmarszczki mimiczne mam już też widoczne. Dlatego polecono mi kiedyś Eucerin z mocznikiem. Znalazłam Ci go na wizażu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42681
    Zszokowała mnie jego cena - 76 zł!!! i wtedy go nie kupiłam. Ale kiedyś dorwałam go na promocji za 60 zł i kocham go do dziś. Używam go rano i wieczorem codziennie i wystarcza na ok 2 miesiące. Może 3. W tym czasie poluję na kolejne opakowanie w promocyjnej cenie, ale szczerze mówiąc jest wart nawet swojej ceny regularnej. Naprawdę cudo. Testowałam wiele preparatów pod oczy. Żele nie robią u mnie nic. Kremy często przeciążały skórę i zmarszczki są jeszcze bardziej widoczne. Ten krem skórę silnie nawilża i naprawdę wygładza. Nawet korektor pod oczy znacznie lepiej na nim wygląda. Jeśli jesteś gotowa tyle wydać na krem pod oczy to polecam! Nigdy nie miałam do czynienia z tak dobrym kremem.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  25. :) ja też widziałam taką u Radzi, ale fakt są świetne, kiedyś czaiłam się na Batycką ALE ;) teraz to wolę tą Sabrinę :) pozdr :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie pierwsza bombowa. Co do skórzanych butów to chyba raczej robi się je ze skór po zwierzątkach z ubojni? No a tak specjalnie mordować krokodyla na torebkę... Jak dobrze ze mnie na pewne rzeczy nie stać :P

    OdpowiedzUsuń
  27. O mamo... jakie one piękne. Jezusie Maryjny aż tyle pieniędzy? Gdybym miała to pewnie bym dała... kurcze, obie wspaniały krój, fiolet pięknym energetyzujący... będę świnią ale trzeba chyba poszukać podróbek :D pozdrawiam ! :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny artykuł ale pobierz sobie program antyplagiatowy ze strony www.antyplagiat.net bo widziałem że ktoś kopiuje twoje teksty

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny artykuł ale pobierz sobie program antyplagiatowy ze strony www.antyplagiat.net bo widziałem że ktoś kopiuje twoje teksty

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajny artykuł ale pobierz sobie program antyplagiatowy ze strony www.antyplagiat.net bo widziałem że ktoś kopiuje twoje teksty

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!