piątek, 6 kwietnia 2012

Inspiracja modowa :-)

Znacie stronę The Sartorialist? zaglądacie czasem?

Dla mnie to kopalnia inspiracji, uwielbiam większość prezentowanych tam stylizacji, bardzo niesztampowych, oryginalnych i trochę na kontrze do tego co powszechnie lansowane jako "modne" i "fajne". Nie znajdziecie tu "sieciówkowych" trendów, odtwórczości i modowego nadęcia. Niepodważalnie, moda uliczna jest niezwykła i wielka (dla mnie zdecydowanie bardziej inspirująca niż  moda promowana przez wielkich projektantów), a ta strona jest tego niezbitym dowodem. Chciałabym kiedykolwiek choć w jednym procencie wyglądać tak ciekawie jak ludzie pokazywani na The Sartorialist :-)

A dla smaczku przedstawię Wam stylizację, która wyjątkowo przypadła mi do gustu. Patrzę, patrzę i wzroku oderwać nie mogę.

   
                 Stylizacja jest BEZBŁĘDNA. I jeszcze ta neonowa torebka, niczym wisienka na torcie :-) 


macie swoje ulubione strony modowe? lubicie modę uliczną?

ściski,
Asia

17 komentarzy:

  1. Sartorialist też należy do moich ulubionych:) Tak jak napisałaś, to kopalnia inspiracji. Zaglądam też na bloga Garance (dziewczyny Scotta, który stworzył Sartorialista), lubię też blogi tych dziewczyn
    http://atlantic-pacific.blogspot.com/
    http://love-aesthetics.blogspot.com/
    http://www.lateafternoonblog.com/
    http://www.brooklynblonde.com/
    http://oliwiora.blogspot.com/
    http://stook-pook.blogspot.com/
    .... i jeszcze kilku innych, ale nie chcę Ci zaśmiecać za dużo powierzchni na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, dzięki kochana, na pewno wszystko mi się spodoba, bo my chyba w podobnych klimatach siedzimy :-D

      Usuń
  2. Kocham mode ale kompletnie nie czytam stron modowych - lub nie oglądam:) No czasami od przypadku do przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poluję na taką torebkę*.*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja niestety nie mogę oglądać tego typu stron- od razu dostaję czkawki i duszę się ze śmiechu, bo dochodzę do wniosku, że tak samo jak bym na ulicy zobaczyła kogoś ubranego w ubrania z pokazu mody, tak samo zachowywałabym się widząc kogoś w dżinsach z ciuchlandu ewentualnie wyciągniete 40-letnie z szafy mamy, nie zautahpomnijmy o butach do striptizu znanych z wielu filmów gangsterskich i kożuchu dziadka wracającego z syberii. nic piękniejszego, sam szyk!

    OdpowiedzUsuń
  5. mi się podoba ale wyłącznie na kimś sama w tym stylu czułabym się głupio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo:)

      wiosenny wygląd bloga widzę:)

      Usuń
  6. Nie podoba mi się ta stylizacja. Zupełnie nie w moim guście. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasne, że znam i lubię :) to chyba pierwszy blog o modzie ulicznej, który poznałam. Dopiero później zaczęłam szukać kolejnych, m.,in. http://www.garancedore.fr/en, który prowadzi dziewczyna autora The S. :) oba blogi są fantastyczne, ale każdy ma swój niepowtarzalny charakter. idealna, inspirująca para :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no stylizacja taka sobie, bywaly lepsze:D
    ja uwielbiam ogladac portale modowe!:)

    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie rozumiem zachwytu tą stylizacją. Wygląda tandentnie i jak zbiór zupełnie przypadkowych, branych po omacku i na dużym kacu rzeczy, te buty do tych spodni... nie nie widzę w tym nic ładnego i zapewne nie uznalabym tej pani za poczytalną jakbym ją minęła na ulicy. Fajnie by było jakbyś uzasadniła co Cię w niej zachwyciło, chciałabym spojrzeć na to z innej strony i zrozumieć :)
    Co do portali i blogów modowych to nienawidze. Zwykle to zdarte z manekinów zary stylizacje alb udziwnione do granic możliwości stroje...w myśl zasady że jestem bardziej faszion im dziwniej wyglądam... Śmieszy mnie to ,że szafiarki stoją godzinami w kolejce bo H&M wydaje kolekcje projektanta :D. Zupełnie to nie moja bajka, chociaz przeglądam blog radzki, ale lubię ją wyłacznie za pozytywna energię jaka niesie :) jej stylizacje niestety mnie nie inspiruja, może pojednyńcze elementy, ostatnio trochę sie nawet zawiodłam bo myślałąm że ona sama jest taka mege kreatywna, a sie okazało że tez kopiuje stylizacje z lookbooków (czego bym nie wiedziala bo nie interesuje sie modą i kolekcjami, wkopala ją Kożuchowska Małgorzata :D występując w niemal identycznej stylizacji jak w Radzka z lookbooku MArni dla H&M)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo mocnych słów używasz, widzę małą tolerancje na wszystko co inne (czyt. co nie mieści się w MOICH normach i MOICH preferencjach), bardzo nie lubię takiego podejścia. Jedni lubią styl uliczny, a drudzy lubią styl Kasi Tusk. Dla wszystkich jest miejsce i nikt z nich nie jest gorszy, a już na pewno nie "niepoczytalny" (co to za tekst w ogóle?). Części z Radzką w ogóle nie mam zamiaru komentować. pozdrawiam Ciebie i nieco więcej otwartości życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale ja również uznałabym tę osobę albo za bardzo biedną, której nie było stać na założenie ubrań pasujących do siebie, albo za osobę, która zdecydowanie inaczej postrzega świat, inaczej w tym sensie, że właśnie jest niepoczytalna. Może też mam wąskie horyzonty ale mimo to wydaje mi się, że większość ludzi właśnie tak przejdzie obok tak ubranej osoby. Stylizacja jest zatem oryginalna, bardzo oryginalna ale nie w sposób który wzbudza zachwyt, a śmiech.

      Usuń
    2. u Ciebie śmiech, u mnie zachwyt - bądźmy precyzyjne :-)

      Usuń

dziękuję za komentarz!