środa, 4 kwietnia 2012

najlepsza motywacja...

Jak to tam u Was jest ze sprzątaniem? lubicie?

Ja nie przepadam, choć mam swój rytuał sprzątania sobotniego i dziwnie czułabym się bez "odświeżenia" swojej przestrzeni w ten własnie dzień :-) Z segregowaniem i układaniem ciuchów (zwłaszcza na przełomie sezonów) mam niemały problem. Trudno jest mi się za to zabrać, przeważnie czynność ta zabiera mi bardzo dużo czasu, a poza tym zawsze łapię doła, że ciuchy mam beznadziejnie i najchętniej pozbyłabym się połowy.


No ale czasem trzeba... a kiedy tak bardzo, bardzo mi się nie chcę, sięgam po najbardziej drastyczne środki. Jakie?



tu akurat widzicie zawartość jednej półki (matko boska), czyli może jakaś 1/10 całej roboty. Wywalam wszystko na łóżko (wybaczcie, że nie zaścielone), no i wyjścia nie ma, posprzątać trzeba.


 a tak przy okazji, jak Wam się podoba moja tęczowa pościel? :-D



jak można tak zapuścić własną szafę....NIC nie mogę w niej znaleźć :-(



A podczas sprzątania czas trzeba sobie umilać :-) Ja zawsze włączam sobie ulubioną muzykę, kawka i kadzidełka. Bardzo lubię te zakupione w Home&You, zwłaszcza lawendowe :-)


Lubicie kadzidełka? wiem, że nie każdy trawi ten ciężki zapach. 

Ściskam Was mocno,

buziaki

23 komentarze:

  1. pokaż nam koniecznie efekty Twojego sprzątania! ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam motywacji jedynie do sprzątania w szafie...ten sam problem co Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, właśnie dziś wysmażyłam na blogu elaborat o sprzątaniu szafy, więc w 100% rozumiem Twoje ciuchowe rozterki. Co do kadzidełek - ostatnio praktykuję migdałowe i cynamonowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też nie wyobrażam sobie nie posprzątać w sobotę!:) a szafę na szczęście już mam za sobą i odkryłam wiele ciuchów o których nie miałam pojęcia!;) buZiaki Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie, najlepiej jest wywalić wszystko na łóżko i wtedy nie ma odwrotu :) ostatnio przy sprzątaniu mojej szafy pozbyłam się worka ciuchów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za kadzidełkami

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze chyba jestem jedną z niewielu osób co kompletnie nie robi przemeblowań w szafie przy zmianie pór roku:) Może tylko trochę - swetry idą na wyższą półkę i tyle:) A i buty - kozaki do piwnicy specjalnie zapakowane, ale większych przemeblować nie robię. Generalnie ja chodzę cały rok we wszystkim - poza wyjątkami i w wielkiej mojej szafie zmian sezonu specjalnie nie mam. Jeden kłopot odchodzi, bo pewnie i tak wieki bym się do tego zabierała i już by sezon przeszedł na nowy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ja też nie mam motywacji do sprzątania :)
    Pościel bardzo energetyczna :D
    Jeżeli chodzi o kadzidełka, to nie przepadam-wolę kominek i olejki :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz gay friendly pościel ::P :D Podoba mi się :) U mnie sprzątanie wygląda podobnie, tylko jakiś mi się większy bałagan robi, jak wyrzucam wszystko z szafy :P przy okazji zawsze mam przy sobie kartkę i długopis : spisują na bieżąco, co muszę dokupić, żeby potem nie kupować dziesiątych czarnych rurek ect.

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, ja też tak robię, wywalam wszystko na łóżko, a potem układam i układam...;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie zapachy oprócz lawendowego są w tym zetawie kadzidełek z Home&you?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tak sobie lubię kadzidełka... wolę kominki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. MMMM tez chce takie zapachy :)

    zapraszam do siebie
    www.monikamustafa.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kadzidełka, woski Yankee Candle lub olejki z the body shopu muszą być podczas sprzątania ( i nie tylko!:) ) Bardzo poprawiają mi nastrój!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha ja już porządki w szafie zrobiłam ale coś czuję że niebawem trzeba je będzie znów powtórzyć....

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie nawidze sprzątać. Ale brawa dla tej Pani :P

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja tam lubię czasem posprzątać ;) tak mnie zmotywowałaś tym postem, że aż sama uporządkowałam swoją szafę, haha :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nienawidzę sprzątać w szafie zawsze mam tam bałagan ciuchy walają się czasem w taki sposób że same wypadają podczas otwierania szafy ;)) ale od święta trzeba tam posprzątać ;)) Wesołych świąt pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Mojej szafie też przydałyby się wiosenne porządki. Na razie wyciągam z niej rzeczy metodą losowania ;) Hmmm... może jednak poczekam aż zrobię jakieś większe zakupy, wtedy będę miała większą motywację, żeby zrobić miejsce w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też puszczam sobie muzykę do sprzątania, bo nie lubię tego robić;) Na sprzątanie szaf muszę sobie zarezerwować cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kobieto, Ty nie widziałaś mojej szafy!:D Kilka lat temu o dziwo lubiłam sprzątać, ale obecnie robię to na przymus. Również miałam takie przyzwyczajenie już z dzieciństwa, że sprzątałam w soboty, teraz przekłada się to na niedzielne popołudnia, ewentualnie następny tydzień:P cóż, lenistwo. Jak sprzątam w szafie? Prosta sprawa: wszystkie ciuchy sru na podłogę i układanie od nowa. W sumie to jedyny rodzaj sprzątania, który lubię, bo jeśli chodzi o porządki np.przed świętami:mycie okien, podłogi, generalnie generalne porządki to NIE lubię:P

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!