środa, 24 października 2012

co i jak + inspiracje serialowe & filmowe

witajcie!


wybaczcie mi moją dłuższą nieobecność, wpływ na nią miały dwa, a właściwie trzy czynniki. Przede wszystkim (jeśli śledzicie mnie na facebooku, to wiecie), bez reszty pochłonął mnie serial o seryjnym mordercy, zwanym DEXTEREM, ach...ach..... ;-))))))


oto jego zacna facjata :-)


ps. i jak Go nie kochać?!?!


Póki co zmęczyłam względnie nudnawy sezon 3. Jednak czuję, że jego następca wynagrodzi mi nudę sowicie, bo rozkręca się z odcinka na odcinek ;-D


Druga sprawa to mój wyjazd do Poznania, niby nic, a jednak mocno zdezorganizował mi czas. Byłam służbowo, więc czasu na zakupy było tyle co nic, cudem jednak (ha! ma się tego skilla:D) udało mi się dotrzeć do centrum handlowego na Malcie. Wpadłam tylko do jednego sklepu (chlip), padło na Pull & Bear, w którym zaopatrzyłam się kilka cieplejszych ubrań (może filmik o zakupach ciuchowych?:). Później biegiem do tramwaju, kawka na dworcu i cudowna przeprawa pociągiem do domu ;-)



Oprócz przyjemnego serialowania z Dexterem, kilka dni temu wpadł mi w ręce (dzięki Agata!) film, który w mojej osobistej liście gigantów zdeklasował wielu swoich starszych kolegów i uplasował się w pierwszej 10 moich filmowych ulubieńców.

Widziałam wiele filmów w swoim życiu, były dziwaczne (myślę, że Naked Lunch, adaptacji sławnej książki Burroughsa, w tej materii NIC nie pobije), poruszające i szokujące (Przełamując Fale)  skłaniające do refleksji (2001: Odyseja Kosmiczna), pobudzające wrażliwość (Wszystkie Poranki Świata). Myślę, że film o którym powiem Wam kilka słów w akapicie niżej, łączy po trosze wszystkie te atrybuty, co w efekcie daje mieszankę iście wybuchową.

"Kieł", bo o tym filmie mowa, pozamiatał mnie totalnie, pozostawił mnie w stanie rozgoryczenia, szoku, kontestacji i niepokoju. Dobre, współczesne, greckie kino.



Nie radziłabym sugerować się plakatem. Oczywiście dana scena występuje w filmie, jednak to kontekst nadaje jej odpowiedni sens i wymiar. "Kieł" to nie horror, nie znajdziecie tu ani wilkołaków ani zombie, ani też łatwej do przetrawienia historii. Obsesja, chęć kontroli, orwellowska matnia, próba odczłowieczenia... a wszystko to okazuje się miec swoje źródła w miłości, miłości (o zgrozo) rodzicielskiej, czyli tej najczystszej, najpiękniejszej.

Film mnie poruszył, zasmucił, nierzadko bardzo szokował. Pokazał pewną wynaturzoną (ale jednak) alternatywę do porządku, który tłamsi, kształtuje, wpycha nas w pewne społeczno-obyczajowe ramy. Alternatywa ta okazuje się być niepokojąca, odrażająca wręcz. Jak bardzo trzeba bać się złego świata norm i ustawicznego procesu socjalizacji, by tworzyć swój własny, niestety, w ostatecznym rozrachunku, nie mniej przerażający?

 Czy człowiek, obdzierający drugiego, najdroższego mu człowieka z podstawowych praw świadomego uczestniczenia w świecie, decydowania o sobie i swoim życiu, ubezwłasnowolniania go, robi to, paradoksalnie, dla jego dobra?

Film jest nihilistyczny, ascetyczny (mimo, że akcja dzieje się latem, mnie przeszywał chłód, surowość), etycznie bardzo dyskusyjny. Myślę, że wart obejrzenia, ja na pewno do niego powrócę.

Polecam wszystkim lubiącym wymagające, dobre kino współczesne. Oczywiście wyłącznie dla widzów pełnoletnich i raczej o mocnych nerwach.


To by było na tyle z moich tłumaczeń nieobecności i ostatnich serialowo-filmowych inspiracji.


A Wy macie swoje ulubione seriale, lub też filmy, które Was ostatnio zaintrygowały?

Czekam na komentarze,

buziak,


Asia





33 komentarze:

  1. ja niedawno zabrałam się za 7 sezon Dextera:) najlepszy serial jaki kiedykolwiek ogladałam i żaden sezon nie był dla mnie nudny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja obejrzałam Asylum z Martonem Csokasem ............uuuuuu........jestem zakochana .

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Dextera <3 z filmów które wymieniłaś nie widziałam żadnego :O więc kiedy będę miała ochotkę na filmik to wiem co będę oglądać :) ja mogę ci polecić coś co jakiś czas temu widziałam "3 metry nad niebem" i kontynuacje "tylko ciebie chcę" o miłości takiej pierwszej prawdziwej i silnej

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak! Filmik o nowych ubraniach!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie Dexter był bardzo dobry do 3-4 sezonu, teraz już mnie nudzi i moim zdaniem stracił poziom, sezon 7 już oglądam z przyzwyczajenia. Homeland za to odkryłam i bardzo mi się podoba jak narazie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj tak ,podzielam twoje uwielbienie do Dextera, mój ulubiony serial razem z True Blood, nie jestem w stanie zdecydować, który wolę bardziej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podzielam :))) Mój chłopak się ze mnie śmieje bo jeszcze parę lat temu nie wierzyłam, ze jakikolwiek serial może mnie wciągnąć.

      Usuń
  7. Serdecznie zapraszam do candy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga gdzie zdobyć można bardzo fajną książkę oraz kilka dodatków :) To już ostatni dzień na zgłoszenia...
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Oraz na Halloweenowy konkurs gdzie do wygrania jest bon o wartości 40zł do zrealizowania w księgarni Gandalf :)
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/halloweenowa-niespodzianka.html

    Bardzo przepraszam za spam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Film "Kieł" totalnie mnie rozpierniczył. Czułam złość,agresje, strach!!!! Musialam odpocząc po tym filmie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę... Aż mam ochotę na ten film!

      Usuń
    2. obejrzałam i ryje mocno bańkę :O jak można stworzyć sobie taką rodzinę? jak można tresować swoje dzieci tak samo jak psy w ośrodku szkoleniowym? jak można tak brutalnie odnosić się do domowników za błahostki?

      scena kot syn sekator mną wstrząsnęła... :O

      Usuń
  9. czy Ty też studiowałaś fil. angielską? Czy same Aśki (w tym ja) to studiują?! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam kino irańskie, a konkretnie 2 filmy, Asghara Farhadi, które udało mi się swego czasu zobaczyć. "Co wiesz o Elly?" i "Rozstanie". Zaznaczam, że to kino nie dla wszystkich, ale moim zdaniem naprawdę warte uwagi i bardzo zaskakujące. Polecam na długi jesienny wieczór. Serdecznie pozdrawiam, Kate.

    OdpowiedzUsuń
  11. JA już obejrzałam wszystkie sezony Dextera i czekam na kolejne odcinki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj
    Ja z Dexterem jestem na biezaca i uwazam ze kazdy sezon jest rewelacyjny a Michale C.Hall jest bezbłedny w swej roli:) Chyba czwarty sezon jest o Trojkowym mordercy wiec czeka cie jesczze wiele super spedzonych chwil z tym serialem:) Ponadto polecam Ci bardzo serial Sons of anarchy-klimat niesamowity,muzyka,obrazy bomba no i Charlie Hunnam nic dodac nic ujac. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dexter o tak! :) uwielbiam i też aktualnie oglądam ;) Oprócz tego wkręciłam się w serial "Gra o tron" (A Game of Thrones), bardzo specyficzny, bo fantasy, więc nie każdemu może się spodobać. Z seriali komediowych, polecam Jak poznałem waszą matkę (How I Met Your Mother), generalnie opowiada o grupie przyjaciół i ich perypetiach miłosnych. Na długie wieczory seriale są idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dextera śledzę na bieżąco, oglądam teraz 7 sezon ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham Dextera :)). Bardzo kocham. Ale gdy obejrzałam sześć sezonów i czekałam na siódmy, zorientowałam się, że wolę go nadrabiać niż oglądać na bieżąco, bo lubię mieć świadomość, że czeka na mnie jeszcze jeden odcinek :D.

    Ostatnio zapoznaję się i coraz bardziej zaprzyjaźniam z Grey's Anatomy. A reszta moich seriali to już starocie, można powiedzieć ;).

    Mogę Ci polecić Scandal.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałam "Kieł" i powiem tyle... nie pamiętam żeby jakikolwiek film był w stanie tak mnie "rozwalić". Nie wiem dlaczego, bo w sumie oglądałam wiele mądrych, wartościowych obrazów, ale ten jakoś szczególnie zagrał na moich emocjach.

    OdpowiedzUsuń
  17. wiem co czujesz... mnie serial tak pochłonął, że czekam tylko poniedziałków, kiedy będę mogła obejrzeć nowy odcinek Dextera :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też kocham Dextera, potrafiłam przysiąść i w 2 noce obejrzeć całą serię. Najbardziej lubię pierwszą, czwartą (chyba... tą z trójkowym) i szóstą. Teraz już oglądam na bieżąco i nie mogę się przyzwyczaić do tego, że na kolejny odcinek muszę czekać tydzień. A z takich lżejszych, obejrzę czasem Big Bang Theory, do HIMYM, Plotkar i innych "modnych" i częśto oglądanych przez znajomych nie mogę się przekonać. I chyba wcale nie chcę. ;) Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też uwielbiam Dextera, ale mam spore zaległości i nie mam kiedy nadrobić :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak,"Kieł" to film, który zapamięta się do końca życia, wbija w fotel i rusza umysłem. ale chyba o to właśnie chodzi w ambitnym kinie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dextera kocham :) choć stanęłam na 4 sezonie... A Kieł idzie na listę do obejrzenia KONIECZNIE :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Obejrzałam "Kieł" po Twoim wpisie i dziękuję za polecenie, totalnie mnie zmiażdżył. Uwielbiam takie kino, od siebie mogę Ci polecić "Y tu mama tambien" inna tematyka, ale klimat powiedziałabym, że podobny i tak samo działa na mnie emocjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. jezeli lubisz chore filmy o rodzinkach polecam "excision"z tego roku film
    http://www.filmweb.pl/film/Excision-2012-628894

    OdpowiedzUsuń
  24. Obejrzalam film Kieł po Twojej rekomendacji i musze powiedziec ze faktycznie wbija w fotel. W trakcie ogladania zastanawialam sie jakie bedzie zakonczenie i powiem szczerze ze czuje jakis niedosyt ale tez zaskoczenie finalem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Poleceam Breaking Bad, na pewno Ci się spodoba!Krótki pierwszy sezon troszkę nudnawy, ale potem szybko Cię pochłonie :). Pozdrowienia z Poznania

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak tez polecam Breaking Bad ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ooo Dexter, tak, tak, mój ulubiony :)) Bardzo ciekawe recenzje. Postaram się obejrzeć Kieł.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Dexter to mój faworyt a 7 sezon jest, śmiem twierdzić, najlepszy z dotychczasowych :D

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!