czwartek, 4 października 2012

focus na usta? fuksja!

Cześć :-)



Wiecie doskonale, że w makijażu stawiam przede wszystkim na oczy. Nie wiem do końca z czego to wynika, czy z tego, że lubię swoje oczy, czy może z tego, że nie przepadam za ustami? :-) ale czasem człowiek potrzebuje zmiany....



Miałam juz podejście do tej szminki (Maybelline Hydra Extreme z kolagenem, w odcieniu Fuchsia), nawet Wam się tu w niej pokazywałam, przy czym makijaż oczu ograniczyłam wówczas do minimum, z tego co pamiętam, miałam jedynie zaznaczone rzęsy.


W tej odsłonie postawiłam na wyraźną kreskę i usta. Pokazywałam już to zdjęcie na facebooku, większości z komentujących bardzo się podobało. Ja nadal mam wątpliwości :-)



Co o tym sądzicie? mogę tak sie pokazać światu ? :-)




pojawiły się też głosy, że takie usta, to w ogóle żaden mocny akcent. Dla mnie to zupełne szaleństwo, spoglądając w lustro czułam sie przemalowana, ale myślę, że to po prostu kwestia przyzwyczajenia :)


Nie wiem czy ten chłodny odcień do mnie pasuje? Jako ciepły typ, może powinnam poszukać czegoś innego. Macie jakieś sugestie? :-)
 
 
 
 
a to szminka, którą mam na ustach. Uwielbiam odcienie fuksji, ale czy do mnie pasuje?
 
 
 
 
A Wy na co stawiacie w swoim makijażu? Oczy czy usta? A może jedno i drugie ?
 
W końcu do odważnych świat należy :-)
 
 
buziak,
 
 
Asia
 
 
 
 


37 komentarzy:

  1. ostatnio mam straszną fazę na fuksję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz pięknie i właśnie takie zdecydowane kolory - zimna, mocna fuksja i klasyczna czarna kreska - pasują Ci idealnie. I nieważne czy jesteś typem ciepłym, zimnym, czy odgrzewanym, Twoje rysy twarzy są pięknie w tej sposób podkreślone. Na zdjęciu zresztą ten kolor wygląda na bardzo grzeczny, stonowany i absolutnie daleko mu do wściekłego.
    A co Ty tak w ogóle masz do kształtu swoich ust? Wiele dziewczyn by sobie wstrzyknęło olej spożywczy, żeby takie mieć ;P ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a siakieś mi się wydają mało zgrabne :-) dzięki mała,buzi

      Usuń
  3. bardzo Ci pasuje taki kolor!:) śmiało do ludzi;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też uważam, że śmiało możesz nosić ten kolor, bardzo ciekawie podkreśla Twoją urodę i idealnie pasuje do kresek. Ja mam codziennie dylemat, bardzo lubię żywe kolory szminek, ale uwielbiam także mocniej podkreślać oczy. Najczęściej staram się połączyć to w całość i zaznaczam oczy ciemnymi brązami, a na usta nakładam jedną cienką warstwę kolorowej pomadki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie że się pokazać, bardzo ładnie wyglądasz;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie bomba! Efekt na pewno nie jest przesadzony. Ostatnio i ja skusiłam się na takie mocniejsze wydanie mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądasz super i wcale nie aż za bardzo ostro:) a robienia tej kreski na oku zawsze Ci zazdrościłam:) ja takiej nie potrafię:(

    OdpowiedzUsuń
  8. pasuje:) ale perfekcyjna kreska na powiece, zdradzisz jakim produktem zrobiona? ja stawiam pierwsze kroki kreską;D zaczęłam od eveline i średnio mi idzie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie naprawdę dobrze to wygląda! :) Ja zawsze stawiałam na oczy, ale teraz jakoś mi się tryb make up no make up włączył. :) Bloga calego przeczytałam, filmiki obejrzałam, to już mogę komentować pełnoprawnie. :))) Zapraszam do mnie http://wiankicuda.blogspot.no/ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm...chyba mam tę szminkę! Natchnęłaś mnie Asiu, idę przekopać zbiory, bo kolor faktycznie fajny, przyciąga wzrok w szarości jesieni:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ślicznie wyglądasz w takim kolorze na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zdecydowane TAK! ;)) idealnie do Twojej karnacji, kształtu ust i koloru włosów :>

    OdpowiedzUsuń
  13. moim zdaniem wyglądasz rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również staję w gronie osób, twierdzących, że w tym odcieniu Ci do twarzy.
    Dla mnie takie usta są jak na razie czymś kosmicznym - nie wyobrażam sobie mojej twarzy z tak widocznymi ustami w kolorze wołającym "Spójrz na mnie!". Aczkolwiek bardzo podobają mi się mocno zaakcentowane usta u innych.

    OdpowiedzUsuń
  15. szminka jest piekna.naprawde!
    ciekawa tylko jestem, czy twoje obawy sa dla nas niewidoczne,bo jednak kolor troche inaczej wyglada na zdjeciach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podoba :) Zdecydowanie - odważ się i przyzwyczaj do takiego koloru, bo bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie wyglądasz! Fuksja zdecydowanie na tak. Ja będę się mierzyć z ciemnym czerwonym/bordo - takim, co teraz we wszystkich reklamach występuje. Będę szukać czegoś w tym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dla mnie efekt jest bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładny efekt. Fuksja jak najbardziej na tak ;] może dzięki Tobie odważę się w końcu na coś mocniejszego

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana skoro krępuje cię ten kolor to może używaj ciemniejszego odcienia np, bardzo modny teraz ciemny fiolet, śliwka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana a nad czym się tu zastanawiać? Wyglądasz ślicznie. Przecież życie jest za krótkie, trzeba spróbować wielu rzeczy, nawet jeśli chodzi o tak prozaiczne sprawy jak wybór odcienia szminki :)

    my-own-glambition.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ślicznie wyglądasz w tym makijażu, tak świeżo i dziewczęco :) powinnaś częściej stawiać na usta :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No tak delikatne masz, ja też kocham fuksję u siebie na ustach ;)
    Choć też początkowo myślałam że wyglądam jak lafirynda :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja stawiam zdecydowanie na oczy! Ale to dlatego że usta mam dosyć wąskie i niestety szminki średnio się nich prezentują,a bardzo tego żałuje:(

    P.S Zapraszam do mnie, nowa notka!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam ten sam "problem" ;) w domu takie pomadki nosi mi się świetnie :D ale nie jestem przekonana, czy można w nich wyjść do ludzi, może warto w końcu spróbować? ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolor szminki bardzo ciekawy,ale mi najbardziej podoba się makijaż oczu:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też czułabym się przemalowana w taki kolorze. To kwestia przyzwyczajenia - tak jak piszesz. Ale uważam, że kolor fuksji bardzo fajnie pasuje do twojego typu urody:) pozdrawiam i zapraszam do nas - Ola z http://kuzynki-pisza-o-urodzie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. a czemu miałabyś się światu nie pokazywać? :) moim zdaniem, wyglądaz świetnie! nawet w tym szlafroczku :) hihi

    OdpowiedzUsuń
  29. Przykro mi że Joanna nie odp pod poprzednim postem, więc podbijam tutaj:
    MAm pytanie z innej beczki, ale piszę tutaj gdyż zależy mi na szybkiej odp. Kochana czy ty kiedyś używałaś octu jabłkowego do pielęgnacji twarzy? Jak on działa i w jaki sposób go stosować? Czy kobiety w ciąży mogą go uzywać/?? Bedę wdzieczna za odp, a w przyszłości może filmik o tym :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, używałam ocet jabłkowy, robiłam z niego tonik (proporcje i to czy mi pomogł mówię w filmiku), skoro pytasz mnie o ocet, na pewno na filmik trafilas. Czy mogą go używać kobiety w ciąży - nie mam zielonego pojęcia, przykro mi, nie chcę źle doradzić. pozdrawiam

      Usuń

dziękuję za komentarz!