niedziela, 16 grudnia 2012

małe zakupy :-)

Pamiętacie jak parę dni temu pisałam na facebooku, że mam ogromną ochotę pójść na małe zakupy i że niestety choroba mi to uniemożliwia? Moje małe "marzenie" spełniło się wczoraj :) 

Jestem z siebie dumna, bo kupiłam wyłącznie potrzebne mi rzeczy, nic w nadmiarze :-)





mleczko z Neutrogeny (podobno malinowe, choć pachnie melonem :-), sole do kąpieli, maseczka z miodem i mlekiem i dwa żele pod prysznic z Isany - melon i gruszka oraz kokosowe. 


Miałyście coś z tych rzeczy?

Małe zakupy również poprawiają Wam nastrój? :-)


dobranoc,


Asi

33 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa tego mleczka z Neutrogeny i żeli pod prysznic z Isany :) jeszcze żadnych ich żeli nie używałam a ciągle się nad nimi zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleczko fajnie działa, ale dziwnie pachnie :)

      Usuń
  2. Właśnie kończę ten kokosowy żel pod prysznic z Isany i muszę powiedzieć, że jak za taką śmieszną cenę to naprawdę jest świetny. Zapach fajny, choć nie utrzymuje się na skórze, ale myje bez zarzutu i ma fajną konsystencję - nie ścieka z ręki, tak jak lubią to robić inne tanie żele. Ciekawa jestem tego drugiego zapachu, który Ty kupiłaś i reszty, bo z tego co pamiętam sporo ich było na półce. Czas wybrać się do Rossmanna :)
    Pozdrowienia z Wielkopolski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam maseczkę. Po pierwszym użyciu nic mi nie było, a po drugim dostałam jedynego dotychczas w moim życiu prawdziwego wysypu pryszczy spowodowanego kosmetykiem ;) Nie wiem czemu tak się stało, ale już więcej nie odważyłam się jej kupić :D Choć ślicznie pachniała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie każde zakupy poprawiają humor ;) Z Neutrogeny od dawien dawna używam balsamy i emulsje do ciała i nie zmieniam na żadne inne. Tego mazidełka od nich jeszcze nie miałam, ale pewnie niedługo wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam żadnego z tych kosmetyków ale mam krem do rąk z neutrogeny właśnie z tą maliną. To nie ta sama malina co nasza, dlatego jej zapach jest inny, mnie się nie bardzo podoba. Ale krem jest dobry, więc to mleczko pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Robiąc ostatnie zakupy w Rossmannie przed wyjazdem też wybrałam maseczkę Rival nawilżającą z olejkiem awokado i migdałowym. To mój pierwszy zakup tej maseczki i jestem bardzo ciekawa czy sprosta moim oczekiwaniom bo jeszcze nie miałam okazji jej przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie używam tego żelu kokosowego i pachnie pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tę kokosową wersję ISANY - świetny żel. Bardzo go lubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tak dawno nie byłam na zakupach, że hoho ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten kokosowy żel jest u mnie bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tą maseczkę, po jej nałożeniu skóra zaczęła mnie dziwnie piec, zmyłam i zobaczyłam czerwona twarz, napuchnięta. NIGDY WIĘCEJ TEJ MASECZKI

    OdpowiedzUsuń
  12. żele pod prysznic bardzo lubię :) chociaż na zimne miesiące bardziej kokos niż melon i gruszka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No jasne! A im większe, tym humor lepszy :) Nie miałam żeli Isany, przyjaciółka nie była zadowolona, ale i tak wypróbuję. No i maseczki z Rival de Loop kusza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam żele pod prysznic z Isany :) Niedawno zdenkowałam kokosowy, a zaczęłam melon i gruszka :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Asiu jeśli masz problemy z cerą to odpuść sobie nakładanie tej maseczki na twarz:/

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam tą maseczkę i okazała się totalnym niewypałem. Czytałam, że wiele dziewczyn ta maseczka bardzo uczuliła i podrażniła więc uważaj z nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, wczoraj użyłam na noc odrobinę i póki co nic się nie dzieje. Chociaż odbiór tej maski jest raczej katastrofalny, więc chyba ją odstawię tak czy siak.

      Usuń
  17. Maseczka to mój ulubieniec :) Przepięknie pachnie i fajnie nawilża. Nakładam zawsze grubą warstwę na noc :) Ale te maseczki są zdradliwe i nie każdy je lubi :/
    Miałam też ten żel z Isany melon i gruszka, ale bez szału ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam oba żele pod prysznic, lubię je ;)
    a zakupy poprawiają mi humor tylko wtedy, gdy mam dużo pieniędzy, bo jeśli wydaję ostatnie, nie jestem z siebie dumna;))

    OdpowiedzUsuń
  19. oczywiscie ze zakupy poprawiaja mi humor !! i co najwazniejsze nie musza to byc duze zakupy wystarcza takie male '' czaso-umilacze ''
    pozdrawiam serdecznie Agata
    ps dzieki za odwiedziny - tak Rumunia to piekny kraj - bylam zaskoczona opowiesciami i zdjeciami jakie siostra przywiozla z tej motorowej wycieczki - oni pojechali tam sami wszystkie noclegi latwili na miejscu - wiem ze wyjechali wczesnie rano z Kalisza(tak moje miasto rodzinne to tez Kalisz:) a noc juz spedzili w Rumunii:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mialam kokosowa Isane, ale meczyl mnie ten zapach i wlalam cala butelke zamiast plynu do kapieli. To nie byl taki kokos jakiego oczekiwalam....no coz ale co mozna oczekiwac za kilka zlotych? Choc pewnie za te kilka zl milabym co innego i lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No pewnie że poprawiają :) Lubię Isanę, ostatnio pokochałam ich dezodoranty w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam mleczko, jest ok, ale jak dla mnie działanie mogłoby być lepsze jak na taką cenę. a może w Norwegii maliny pachną melonowo? :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Nic tak skutecznie nie poprawia mi nastroju jak zakupy- niekoniecznie małe- dużymi też nie pogardzę ;)
    Zapraszam do mnie na rozdanie- wygrane również poprawiają humorek :)
    http://pancia111.blog.pl/2012/12/10/rozdanie/

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię żele z Isany, ale na kokosowe i waniliowe zapachy nigdy się nie zdecyduję

    OdpowiedzUsuń
  25. mne ta masczka z migdalem uczula

    OdpowiedzUsuń
  26. miałam próbkę tego balsamu do ciała z Neutrogeny, odkupiłam sobie taki krem do rąk :) ślicznie pachnie!:)
    wiadomo, że każde zakupy poprawiają humorek:)

    OdpowiedzUsuń
  27. niestety moją skórę wysuszają te żele pod prysznic z Isany i ich zapach b.słabo o ile w ogóle utrzymuje sie na skórze po kąpieli/prysznicu

    OdpowiedzUsuń
  28. WitAJ!! Bardzo lubię oglądac Cię na YT.
    Więc miałam tylko próbkę Neutrogena w sumie hm... myślałam że skusi by kupic całą ale jakoś nie.
    Pozostałych produktów nie miałam jeszcze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. oj! na sole do kąpieli z tej serii uważaj! jak zakupiłam swoja pierwsza saszetkę (zupełnie przypadkowo wybrałam bo szukałam jakiejkolwiek) i wieczorem ją wsypałam do wanny to jak weszłam to myślałam że z niej nie wyjdę!!! tak relaksuje mięśnie że szok! Mój chłopak tez miał z tym problem. Polecam jak najbardziej, szczególnie po ciężkim tygodniu w pracy :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!