czwartek, 31 maja 2012

zapowiedź nowego filmiku


a w nim...




 pewnie domyślacie się, że chodzi o recenzję. Testuje te podkłady już od ponad miesiąca, mam swoje typy i jedno rozczarowanie. Jak obstawiacie? :-)

Jutro postaram się nagrać i wgrać filmik. Miałyście kiedyś do czynienia z tymi podkładami? Przywiązujecie w ogóle wagę do kroku w makijażu?  Czy raczej należycie do grona szczęściar, które mogą  sobie pozwolić na luksus nałożenia czegokolwiek (bądź też niczego), bo Wasza cera jest po prostu fenomenalna? :-)

Ja mam chyba bzika na punkcie podkładów. Przerobiłam już prawdopodobnie setki, a nadal mi mało :-)



A z takich mniej przyjemnych rzeczy, to miałam dzisiaj małą stłuczkę. Patafian zjechał i porysował mi auto... Jutro czeka mnie przejażdżka do pana lakiernika :-(



Buziaki,

Asia




piątek, 25 maja 2012

zakochałam się!!!

To już tak oficjalnie, zupełnie straciłam głowę ;-)))))





Woda toaletowa Gucci z kolekcji Flora. Mnie najbardziej urzekła wersja różowa (jest jeszcze zielona i niebieska), a nazywa się Gorgeous Gardenia.

Nie ma chyba sensu żebym pisała, że pachnie fenomenalnie. Każdy ma swój gust i każdemu podoba się co innego. Zapach na pewno jest intrygujący, nie pozostawia nas obojętnymi, to perfumy, które się albo kocha albo nienawidzi, nic po środku :-) Są bardzo kwiatowe, słodkie, ciężkie, można by nawet powiedzieć, że duszące. To jeden z tych zapachów, który pięknie zaczyna pachnieć dopiero na skórze, więc nie testujcie go na papierku, bo według mnie mija się to z celem :) 

w Douglasie 50tka kosztuje 300zł. Myślę, że takie perfumy zużywa się przez lata, bo według mnie nie sposób psikać się nimi codziennie i nieprzerwanie przez jakiś czas, są zbyt intensywne i definiujące. Pod tym względem kojarzą mi się z zapachami Thierrego Muglera.

A za Wami chodzi jakiś zapach?

Znacie Gardenię? :-)

buziaki,
Asia

czwartek, 17 maja 2012

szczęście!!!

hej!!


dzisiaj jestem w przeboskim nastróju :-) a to za sprawą tego oto skrawka papieru. Tak niewiele, a daje tyle szczęścia :-))))))))))))))))))))))





uwielbiam i czekam z utęsknieniem na świra Pattona i spółkę :-)

Lubicie Faith No More?

może spotkamy się na koncercie? :-)

ściskam,

Asia

środa, 16 maja 2012

rozczarowanie....

Hej lasencje :-)

Dzisiaj mało przyjemnie, ale czasem ponarzekać też trzeba.

Jakiś czas temu kupiłam torebkę w Parfois. Jest to mój drugi nabytek torebkowy i stąd moje niemałe rozczarowanie, ponieważ pierwsza (ćwiekowo-dżetowa, którą z pewnością widziałyście na filmikach) sprawuje się bez zarzutu.

Ogólnie ta torebka to niezłe szaleństwo ;))))))) ale bardzo przypadła mi do gustu. Kosztowała 139 zł.



no i wszystko niby ładnie, pięknie, fajna, ciekawa, pakowna, lekka - miodzio.

Ale.....





po zaledwie tygodniu noszenia torebki pojawiły się na niej odpryski, zupełnie jakby zrobiona była z tektury lub papieru, który najzwyczajniej w świecie zaczął się ścierać i schodzić. Wygląda to FATALNIE. Modlę się tylko, że nie wyrzuciłam paragonu, bo jeśli tak, to 140 zł wywalone w błoto, chlip, chlip.


A Wy macie jakieś torebki z tego sklepu?

Może to ja trafiłam na jakiś felerny egzemplarz? 

ściskam Was ciepło!

Asia

zapomniałam jeszcze dodać, że ruszył mój profil na facebooku. Jeśli chcecie, zajrzyjcie do mnie :-)

oto link: http://www.facebook.com/pages/Kiediska86/357723370953774

sobota, 5 maja 2012

małe zakupy

Hej!

wybaczcie tę małą obsuwę, już jestem!

Pokażę Wam moje dzisiejsze zakupy, bez szaleństw, ale myślę, że będę zadowolona z łupów :-)

Na pierwszy rzut idą czerwone koturny z Deichmanna, kupione za 69 zł.





W rzeczywistości buty wpadają bardziej w odcień ciemnej, bordowej wiśni, mają naprawdę ciekawy kolor. Są wysokie (jak dla mnie), ale mają platformę i dzięki niej są całkiem wygodne. Faktem jest, że ich zakup był impulsem, nie zastanawiałam się długo, po prostu wpadły mi w oko (fajnie wyglądały do fioletowych spodni, które na sobie miałam), a że nie były drogie, porwałam swój rozmiar i pobiegłam do kasy :-) Podobają Wam się?


W Reserved dorwałam taką oto bluzkę:


a kosztowała:


myślę, że dość dużo jak na bluzkę z Reserved, ale ten KOLOR totalnie rozłożył mnie na łopatki. Uwielbiam takie!

A na koniec pokażę Wam, chociaż trochę się wstydzę :-P kupiłam sobie (również w Reserved) takie oto desusy:


Nie wiem czy publiczne pokazywanie gaci leży w dobrym tonie, niemniej, nie mogłam się powstrzymać, są takie słodkie :-P Kosztowały ok 16zł.

A Wy kupiłyście sobie ostatnio coś fajnego?

ściskam,
Asia