wtorek, 5 lutego 2013

bella Bela w polskim Harper's Bazaar

Witajcie :-)



nie Vogue, nie Cosmo, nie Elle. Odkąd pamiętam, to właśnie Harper's Bazaar (obok Dazed and Confused) był dla mnie magazynem kultowym (istniejącym chyba od zawsze :-), synonimem modowego wyrafinowania, pięknych top modelek, wielkich projektantów. Fantazmatem tego co nieosiągalne, zupełnie poza moim zasięgiem, przez co niezwykle intrygującym i ciekawym :-)


Teraz czekamy na polską edycję miesięcznika. Fakt, że znaczący wkład w zaistnienie Harper's Bazaar w naszym kraju miała moja znajoma, sprawia że czekam jeszcze bardziej! trzymam kciuki i bardzo Jej gratuluję. 





wybór fenomenalnej Małgosi Beli na okładkę premierowego wydania magazynu jest genialnym posunięciem. Małgosia to klasa i wartość sama w sobie. Piękna, zdolna i kultowa, tak jak sam magazyn :-) Cieszę się, że ekipa nie zdecydowała się na okładkowy debiut z Anją Rubik, która, jak wszyscy doskonale wiemy, jest teraz bardzo trendy, jazzy, cool i what not :-). Absolutnie nie mam zamiaru ujmować Anji, jednak ukłon w stronę Małgosi Beli, jest swoistym hołdem, w moim odczuciu bardzo świadomym i przemyślanym wyborem, który już na samym starcie daje nam do zrozumienia, że ludzie w polskim Harper's Baazar wiedzą co robią, znają się na rzeczy i nie idą na łatwiznę. 

A już pomijając wszystko, cieszę sie, że wreszcie będziemy mieć w Polsce dobry magazyn modowy, który NIE będzie kosztował 100 zł :-) Cena jest bardzo przystępna. Ja kupię na pewno. 



Magazyn dostępny od 14 lutego.


Zdecydujecie się na zakup?

pozdrawiam,

Asia

30 komentarzy:

  1. Wow, mnie z pewnością zachęciłaś!
    Ja osobiście traktuje rzeczy takie jak moda, nowinki z przymrużeniem oka. Niemniej, warto wiedzieć co i jak i to od razu z najwyżej półki a nie przez pół-środki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko fajnie..tylko.....strasznie jej to oko zrobili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakos nie jestem przekonana do tej modelki. wydawala mi sie ostatnio w wywiadzie taka jakas dziwna, oschla, nijaka?
    ale co do modowego magazynu, to bardzo fajnie ;))

    zapraszam do mnie na madeinmepatcy.blogspot.com ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena przystępna to znaczy ile?
    Nie jestem przekonana do polskich wydań gazet zagranicznych szczególnie, że PL w kazdej kolorowej babskiej prasie jest to samo, te same imprezy,ścianki i "gwiazdy"+ wymyslone opowieści przez redaktorki naczelne i ustawione rankingi kosmetyków :)
    A już kupowanie magazyny za więcej niż 20 zł i oglądanie przez 100 stron reklam uważam za szczyt "naiwności", szczególnie gdy jest się zwykłym człowiekiem a nie osoba siedzącą w branży.
    pozdr:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest na okładce, niecałe 12 zł ;-) pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. ja też czekam i czekam już fajnie , że nadałaś innym Asiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapowiada się interesująco

    OdpowiedzUsuń
  7. okładka jest rewelacyjna! Na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś w miarę regularnie kupowałam Cosmo, ale któregoś razu stwierdziłam, że jest to gazeta tylko dla jakiś nadzianych kasą kobiet, bo ciuchy czy kosmetyki które tam pokazują nie są na przeciętną kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie kupuję azet typu Elle, Cosmo itp bo produkty w nich prezentowane są bardzo drogie i poza moim zasięgiem, ponadto cała masa reklam, ma się wrazenie przeglądania katalogu reklamowego a nie gazety, mało artykułów... być może to magazyny dla pasjonatek mody, dla mnie nie ma w nich nic. Kupuję regularnie Wysokie Obcasy Extra i Pani. Mam też wątpliwośći czy polska edycja jakiegokolwiek magazynu modowego zachowa poziom zagranicznych, czy to będą te same bzdety z których wszędzie bedzie wyzierał Zień i Rubik oraz "polska celebrYcja" rodem z Vivy czy Gali... myślę że u nas brak charyzmatycznych redaktorek/redaktorów naczelnych z szeroką wizją, brakiem kompromisów itp


    A co do Beli to uważam ,że jest genialna, napewno nie klasycznie piękna, ale jest magiczna, niezwykle tajemnicza. Jest jak posąg... zdecydowanie tak wyglądała Wenus z Millo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po takiej zapowiedzi na pewno kupię :) Z gazet regularnie czytam jedynie Twój Styl, który bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. trafił na moją listę walentynkowych prezentów ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. oooo :) Nawet nie sądziłam, że będzie polskie wydanie ^^ Na pewno kupię :) Dziękuję ze informację o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznaję, ze podzielam Twój entuzjazm ! Mam w domu pilotażowy numer polskiej edycji HB ( z drugiej ręki ) i jestem nim mile zaskoczona. Owszem, sporo reklam, ale dla mnie ten zarzut sceptyków nie ma racji bytu, bo właśnie ekskluzywne reklamy są często piękne i cieszą oko jak najlepsza sesja zdjęciowa ( którą przecież są ). Artykuły nie zawodzą, na pewno nie jest to zlepek przedruków na miarę InStyle'a. A już wybór M. Beli na okładkę pierwszego numeru ( i to zniewalające zdjęcie ) jest wisienką na torcie. Nie mogę się doczekac Walentynek, po raz pierwszy w życiu :P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. No zapowiada się interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe Ciekawe :) na pewno zakupie

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę...super wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku, oczywiście, że kupię~! Ta gazeta również od dawna mi się podobała, niezmiernie się cieszę, że wreszcie będzie na polskim rynku <3
    Jak to dobrze, że będzie wreszcie coś ciekawego o modzie, co będzie można czytać w cenie, która nie bardzo będzie boleć mój portfel ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też nie mogę się już doczekać aż będzie w kiosku!
    teraz tylko czekać aż vogue będzie u nas!

    OdpowiedzUsuń
  19. zdecydowanie się zdecyduje - założe sobie puszke do ktorej bede zbierała kase na Bazar ... bo obiecałam sobie ze nie kupie zadnego brukowca bo jestem od tego uzalezniona a potem reklamówki po 25 kg wynosze na makulature ... haha :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiedzialam ze bedzie polskie wydanie:)
    http://solidaryexpensivee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Może z ciekawości zakupię ;) Aczkolwiek kolorowych magazynów nie kupuję w ogóle, tych modowych tym bardziej. Zawsze bardziej do mnie trafia moda uliczna niż ta z wybiegów. A i oglądanie mnóstwa reklam Diora etc jakoś nigdy mnie nie kręciło. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. To fakt. Pamiętam, gdy w latach 90-tych ciocia przywiozła kilka egzemplarzy z zagranicy to po prostu w amok wpadłam. Jakbym zasmakowała innego, nierealnego świata.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz super bloga, bardzo mi się podoba i piszesz super notki :) Ja też prowadzę bloga, ale to dopiero początki. Jak chcesz to wpadnij i gdybyś mogła to doradź mi co mogłabym zmienić lub ulepszyć:) http://weronikaa-weronikaa.blogspot.com/?zx=d25b0b6742827c49

    OdpowiedzUsuń
  24. Na pewno zakupię. Dziękuję za informację. Bardzo lubię brytyjskie wydanie Vogue'a, ale nie pozwalam sobie na nie zbyt często, bo cena 50 zł w Empiku nieco odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  25. Może skuszę się na pierwszy numer, żeby rozeznać się w temacie, czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
  26. to już jutro! nie mogę się doczekać ;D mam nadzieję, że coś z "tego" będzie bo na chwilę obecną jedynie w Twoim Stylu znajduję coś ciekawego :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie kupuje totalnie takich gazet, ale jestem świadoma ważności tej gazety poza kraje więc mówię: Ok. Kupię pierwszy numer choć dla zasady. Nie wiem w sumie jakiej, ale ok:)
    Poszłam z zamiarem kupna. Przejrzałam i wielkie rozczarowanie. Tam nie ma nic. Nie kupiłam. Nawet jakby kosztowała 5 PLN to bym żałowała. Jeszcze raz utwierdziłam się w przekonaniu, że takie gazety nie dla mnie. Ale myślałam, że pierwszy numer choć trochę pozytywnie mnie zaskoczy, a tu kicha ogromna.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!