czwartek, 14 marca 2013

update pięlęgnacji wieczornej

Pod filmikami pojawia się sporo pytań o pielęgnację. Postnowiłam pokazać Wam, co robię z buzią przed pójściem spać :-)




Parę dni temu dorwałam w Rossmannie gąbkę Konjac (ok 14 zł). Słyszałyście o tym wynalazku? Podobno jest to produkt naturalny, uzyskiwany z korzeni drzewa azjatyckiego. Zapowiada się całkiem fajnie, jeszcze nie testowałam :-) 










Od paru dni korzystam także z takiej oto szczotki (również kupiona w Rossmannie). Po przemyciu twarzy płynem micelarnym, nanoszę niewielką ilośc żelu Vichy (widocznym na zdjęciu) na szczotkę i delikatnie oczyszczam buzię. Włosie szczotki jest miękkie i nie narusza naskórka twarzy. Po takim "zabiegu" mam wrażenie, że buzia jest bardziej dokrwiona, fajne uczucie :-) 





Następnie przemywam sobie twarz tonikiem z glukonalaktonem od Aleksandry (ArsenicMakeup - swoją drogą bardzo polecam Wam Jej bloga, Ola jest absolutnie fantastyczna:-) Tonik jest faktycznie fenomenalny, bardzo ładnie nawilża i rozjaśnia buzię!





Jeżeli akurat zapomnę o toniku od Oli (bo bezwzglednie trzymam go w lodówce:-), to sięgam po oliwkowy tonik z BioDermic (rano równiez przemywam nim buzię). Kolejny strzał w dziesiątkę, naprawdę bardzo dobry produkt, mój osobisty ulubieniec jeżeli chodzi o kosmetyki z tej firmy. 





Zwieńczeniem wieczornej pielęgnacji jest żelowy krem z Biotherm. Drogi, ale mega wydajny,stosuję go nieprzerwanie od końcówki grudnia i mam połowę :-) Świetnie nawilża, nie jest cięzki, szybko się wchłania. Lubię go. 





często zmieniacie swoją pielęgnacje? czy raczej trzymacie sie kurczowo stałych, sprawdzonych kosmetyków? 


ściskam,


do przeczytania,


Asia

23 komentarze:

  1. Używam też tej szczoteczki z Rossmanna:) Bardzo ładnie pomaga zmyć i oczyścić skórę.
    A jeśli chodzi o zmiany w pielęgnacji to zazwyczaj u mnie następują one z nadejściem innej pory roku. Chociaż mam też swoim ulubieńców których używam przez cały rok :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. powiem szczerzę że ta gąbeczka konjac nie należy do trwałych...taki wynalazek troszkę-jednak polecam Ci taką szczoteczkę sylikonową do twarzy z avon jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też słyszałam wiele dobrych opinii o tej gąbeczce z rosssmana :)ale jakoś nadal nie jestem do niej przekonana. Chyba wole mój sposób zmywania makijaży zwykła pieluchą tetrową :). Również się świetnie sprawdza
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie myheartismysoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mam konjaca ale z Azji, używam od czasu do czasu, szczoteczka za to leży...
    najlepsze są dla mnie takie gąbeczki Calypso, też z Rossmanna, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, muszę zlukać skoro polecasz :-)

      Usuń
  5. Już bardzo długo myślę o tej szczotce i chyba się na nią skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa jestem jak sprawi Ci się konjac. Kupiłam swojemu mężowi i dosyć szybko pojawiła się pleśń a właściwie była przechowywana. Też zastanawiałam się nad szczoteczką do oczyszczania twarzy, ale ciekawe jak się będzie o nią dbało. Na co dzień używam muslinowej i jestem z niej zadowolona, ale nie jest ona do końca higieniczna :( Kilka dni temu w ręce wpadła mi silikonowa hmm... gąbeczka, myjka nie wiem jak to nazwać z wypustkami (tak wygląda: http://airedefresa.blogspot.com/2013/03/mini-haul-zakupowy.html) . Jest higieniczna i świetnie masuje buzię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tak nie w temacie ale...snilas mi sie :D hahahahha
    czasami az sama siebie przerazam ;))))

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawił mnie ten tonik z glukonalaktonem, jeszcze o nim nie słyszałam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. uważaj na gąbeczkę konjac potrafi zgnić

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam gąbeczki i w zapasie chyba mam ich jeszcze 3. Mojej się nic nie stało. Często ją w wodzie wstawiałam do mikrofalówki na 2min żeby zabić bakterie i innych nieprzyjaciół długo mi służyła i nic się z nią stało. Ja byłam bardzo zadowolona :)Jestem bardzo ciekawa Biothermu? Zastanawiam się czy warto w niego zainwestować?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja polecam kosmetyki Iwostin dostępne w aptekach.:> A ja sama skuszę się chyba na żel z Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie używam żadnych gąbek i szczotek do twarzy. Mam trądzikową cerę także takie eksperymenty mogłyby dodatkowo podrażniać moją skórę i roznosić pryszcze... Co do pielęgnacji - zmieniam ją co jakiś czas i tym sposobem przerobiłam wszystkie apteczne specyfiki typu Vichy, Iwostin, Pharmaceris ;)

    mój blog: www.eweliska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. uzywałam i gąbeczki i szczoteczki ale wiedz jedno:) nie pierz tej gabeczki w pralce, :( Ja to zrobiłam i wyglądala ładnie po wyjęciu, ale po namoczeniu jej - rozleciała się calkowicie. Szczoteczka spisywała sie ok, ale z czasem mialam wrazenie ze twardniej i buzia aż bolała od szorowania:)

    pozdrawiam i powodzenia w testach

    OdpowiedzUsuń
  14. Konjak uwielbam. U mnie super się sprawdza. Ale od patrzenia na tą szczotkę to mnie aż skóra boli:) Nie dla mnie takie wynalazki. Za to szczotka Clarisonic to najlepszy zakupi ever - mam od kilku miesięcy i jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się teraz trzymam olejku granat, ale jak coś mi się kończy to często zmieniam, żeby wypróbować nowe produkty ;)
    Konjac mi się niestety rozleciał po kilku tygodniach.. Ale uważam, że za taką cenę, nie majątek to można wypróbować, ciężko jednak jest go utrzymać w totalnej czystości ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z jakiegoś powodu boję się wszelkich szczotek i gąbeczek do twarzy...Wydaje mi się, że potem tego dokładnie nie domyję i staną się siedliskiem bakterii ;/ Mam jednak ochotę na zafundowanie sobie jakiejś gąbeczki do zmywania maseczek, bo strasznie nie lubię tego robić palcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie ta gąbeczka jest za delikatna. Mam wrażenie, że jedynie maże się po skórze. Wolę bardziej porowate gąbeczki.

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam! poza tym że ładnie i delikatnie oczyszcza, to jej używanie jest po prostu niesamowitą przyjemnością! drugą myję moją malutką córeczkę, fajnie że mogę myć dzidzie naturalnym produktem.
    sama pisałam zarówno gąbce jak i o szczoteczce
    http://mrsocclumency.blogspot.com/2012/06/niczym-pupcia-niemowlaka.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam wiele dobrego :) ale podobno po jakimś czasie pleśnieje

    OdpowiedzUsuń
  20. Konjac mam i lubię, ale używam do zmywania maseczek. Szczotkę z Rossmanna kiedyś lubiłam, ale w sumie szybko się zniszczyła i już więcej jej nie kupiłam.

    Ja z pielęgnacją zbytnio nie kombinuję. Przez cały rok kwasy.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!