wtorek, 2 kwietnia 2013

porcja kontrowersji na dziś

Niezwykłe połączenia zawsze generują bardzo emocjonalny wydźwięk. Mnie i podejrzewam, że większości z nas, marka Yves Saint Laurent kojarzy się z wyszukaną elegancją, dystynkcją, modą z najwyższej półki i czymś absolutnie niedostępnym.

Zaangażowanie do modowo-muzycznego projektu sygnowanego przez YSL takich postaci jak Marylin Manson, Kim Gordon (Sonic Youth, jedną z moich ulubionych kapel) i Courtney Love to bardzo, bardzo odważne i zaskakujące przedsięwzięcie. Profanum wkracza w sferę sacrum. Brudna, offowa i nieco szalona strona sceny muzycznej nosi wysublimowanego i efemerycznego YSL. Jest cudnie! :-D


Według mnie do tego zacnego grona powinni dołączyć jeszcze Patti Smith i Iggy Pop :-)



Absolutnie UWIELBIAM tę sesję!






zdjęcia pochodzą ze strony: http://www.dazeddigital.com/fashion/gallery/15800/5/saint-laurent-music-project



jest inaczej, zaskakująco, bardzo intrygująco. 

W moim odczuciu - sesja na ogromny plus, bez nadęcia i bufonady. Mimo, że te dwa światy - pięknej mody i "brzydkiej" muzy są ze sobą absolutnie nietożsame, to dzięki temu, że zdjęcia są proste i nieprzekombinowane nie widzę tu żadnego zgrzytu, ani cienia ściemy! Ciuchy się bronią i Oni też - bo są autentyczni. Brawo! 


a Wam podoba się ta sesja? 

czy wolelibyście oglądać w tych ciuchach Anję Rubik? :-P


buziaki,


Asia

19 komentarzy:

  1. A idź, wszystko byle nie Anja Rubik!! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taki przekąsik lekki był:-P

      Usuń
    2. ej, ale ta brzydka muza to się idealnie odnosi do Anji Rubik ;)

      Usuń
  2. Byłam pełna podziwu i zachwytu kiedy dziś w południe trafiłam na galerię z tymi zdjęciami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie YSL byla elegancja. Od kiedy wkroczyl Heidi Slimane to juz nie jest to samo, jesli chcial kreowac cos nowego to lepiej pod swoim szyldem a u YSL powinien znalesc sie ktos kto rozumie idee i styl YSL, to co on kreowal. Mi sie srednio podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem wielką fanką pana Slimane :-)

      Usuń
  4. Mnie się podoba :) Jest inaczej i przynajmniej nie ma nudy. A Manson jak zawsze wygląda przerażająco, nawet ostatnio sie zastanawiałam co sie z nim dzieje, bo nic nie słychac o nowych utworach czy płytach. A ja bardzo go lubiłam i w sumie nadal lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marilyn Manson <3 reklama super, ale jakoś dla mnie pokazuje tylko taki spokój i powagę marki, nie zwracam uwagi na to co mają na sobie. pomysł fajny na reklamę właśnie marki a nie ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Manson <3 To przemawia do mnie bardziej niż modelki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sesja kojarzy mi się z Zeusem. Ponoć często schodził z Olimpu i bałamucił co popadnie, a przy tym na pewno korzystał też i z innych uroków życia ziemskiego. Na pewno nie raz, nie sześć razy obudził się z przekrwionymi oczami i kapciem w ustach. Może też zdarzyło mu się obudzić rano obok kochanki, która najwyraźniej nie miała 20 lat, lecz bardziej przypominała Courtney, czego nie dostrzegł wieczorem.
    Rock'n'roll w boskich szatach, to jest prawdziwy GLAM ROCK dla mnie.
    Świetny pomysł, genialne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo odważny pomysły, coś innego. Wszystkie postacie mi się podobają oprócz Mansona .. osobiście nie przepadam za jego osobą, więc może to być tym spowodowane

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja widziałam tylko sesję z Marilynem i myślałam, że to taki żart na Prima Aprilis :D Ale masz rację, sesja świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Malutki off topiczek ale nie mogę się powstrzymać...
    Aaaaa nowy wygląd bloga! Bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O Marlin he he he :))
    fajnie tutaj u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sesja kapitalna, nie tylko Top models mogą świetnie wyglądać, urzekła mnie C. Lave ... Jedynie nie podoba mi się Manson, nie lubię go - hehe i nie chciałabym się z Nim spotkać w ciemnej ulicy sam na sam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. pomysł fajny, zdjęcia super, ale widoku Courtney jakoś nie mogę znieść...

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie mroczne.. :) ale mają coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!