piątek, 14 czerwca 2013

do jasnej cholery!


OK. Ja wiem, że mam duży biust. Nic z tym nie zrobię, wcale takiego nie chciałam. 

Ale do jasnej cholery,



jak z TOBĄ rozmawiam, patrz mi w oczy, a nie w cycki. 


Dramat, po prostu dramat.






wybaczcie moje poirytowanie, ale to naprawdę nie jest ani miłe, ani fajne. 


Was też to wkurza?


Asia

31 komentarzy:

  1. Owszem to bardzo irytujące, ale ja zawsze mówię prosto z mostu: "Widzę, że bardziej podoba się Panu mój biust niż twarz". Mój rozmówca zawsze staje się być wyraźnie zażenowany swoją postawą i wtedy ja mam ubaw:))) Bardzo polecam Ci ten sposób:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak robię, ale dzisiaj miałam taki przypadek z panem (ok 60lat), który jest naszym kontrahentem i przyszedł do naszego biura. myślałam, że zemdleję, tak się kontrolowałam żeby nie wybuchnąć. :-(

      Usuń
  2. Ja mam mały biust wiec mi raczej się nie wpatrują w biust ;-) ale w pełni rozumiem Twoje poirytowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana ty nawet nie masz pojęcia jak ! Nie daj Boże się nachylisz to koledzy z klasy już ślinotoku dostają jakby nie wiem co to było, 16 lat mają a gorzej niż ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee... myślę, że w wieku 16 lat takie zachowanie jest typowe.

      Usuń
  4. oooj tak!!! staję się w tedy bardzo nie miła dla swojego rozmówcy... z nadejściem ciepła mi nadszedł problem.... co zakładać na siebie do pracy żeby tego wszystkiego dodatkowo nie potęgować.... stwierdzam że potrzebna mi całkowicie zmieniona zawartość szafy. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście się z tym nie spotkałam,ale moja koleżanka gadała kiedyś z takim chłopakiem któremu natrętnie nie tyle wzrok, co głowa leciała ciągle w dół... no i co moja rezolutna koleżanka zrobiła? Delikatnie dotknęła swoim paluszkiem jego brody i podniosła jego głowę na odpowiedni poziom. Podobno bardzo się speszył i to był ostatni raz kiedy nie patrzył się jej w oczy :)
    Także polecam sposób i pozdrawiam gorąco :*:)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj mam ten sam problem... nie dość, że nie prosiłam się o duzy biust, to jeszcze wszyscy się na niego gapią... Wiem co czujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja akurat nie znam tego bólu (nie ten rozmiar biustu xd), ale mój punkt widzenia zależy od sytuacji. Jeżeli dziewczyna ma 'dekolt do pasa', to się delikwentowi nie dziwię, że nie może się skupić na rozmowie, ale jeżeli jest ubrana normalnie, to facet mógłby się opanować, no.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. hm.. małego biustu nie mam, ale generalnie jeśli ktoś się spojrzy, to raczej na chwilę, tak przelotnie, a to raczej norma. wiadomo, koledzy w klasie - po prostu taki wiek. wtedy po prostu mówię "gdzie się gapisz?" :D ale czasem na ulicy się zdarza jakieś wgapianie, to wtedy owszem, wkurzam się.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie nie bo dużego biustu nie mam ;) Szczęście nie mam z tym problemu ale wyobrażam sobie jak to może irytować :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, nie już dawno nie. Bardziej przejmuję się, czy moim piersiom jest wygodnie, niż czy ktoś się na nie gapi. Ale może po prostu przywykłam i olewam?

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś mnie to irytowało, czasem aż tak, że zdarzało mi się powiedzieć podczas rozmowy: "one cię nie odpowiedzą", ale teraz to olewam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wielkiego biustu nie mam, raczej średni, ale raz zdarzyła mi się taka sytuacja i to było żenujące. Dodam, że dekolt wtedy miałam, ale jakoś niezbyt głęboki. Tak czy siak sytuacja nauczyła mnie żeby do pracy wcale dekoltów nie ubierać i teraz chodzę zabudowana. Przyznam, że o wiele pewniej się czuję podczas rozmów z klientami i nikt nie zwraca uwagi na mój biust

    OdpowiedzUsuń
  14. zajebiście mnie to wkurza i często takim delikwentom zwracam uwagę prosto z mostu

    OdpowiedzUsuń
  15. od kiedy schudłam i trochę mi z biustu też spadło już nie mam tego problemu, ale faktycznie, pamiętam jak w pracy (wielkie korpo i ludzie pod krawatami) mówili cześć do mojego biustu :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha świetnie napisane :D mam ten sam kłopot, dokładnie to samo dzisiaj przeżyłam :( Jesteś kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Biust mam mały więc nie za bardzo zwraca on na siebie uwagę. Natomiast natura obdarzyła mnie w bujniejszą pupę. W... (tutaj pojawia się brzydkie niecenzuralne słowo) mnie jak faceci oceniają mnie, czytaj moją osobowość, na podstawie tejże pupy i nie hamują się przed przekazaniem mi swoich przemyśleń prosto w oczy... albo w biust!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam mały biust, więc nie znam tego problemu, ale mam koleżanki, które znają ten problem z autopsji..

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam 159 cm wzrostu, ważę 47 kg a mój biust to 70D. wiesz co to oznacza? Że połowa mnie to biust :/ Wiem doskonale co czujesz. A takie zachowanie wkurza mnie jak nic innego na tym świecie!
    Chociaż nie, gwizdanie jest szczytem chamstwa.

    OdpowiedzUsuń
  20. hm... mój biust jest chyba nieatrakcyjny :D a może to dlatego, że mało który facet traktuje mnie ostatnio jak kobietę :). dla większości stałam się kumplem, z którym(którą) może porozmawiać o samochodzie.

    zaczyna mi brakować spojrzeń na biust...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. atrakcyjność kobiety NIE zależy od męskiego spojrzenia! wgapianie się w kobiecy biust przez obcych facetów jest co najmniej niekulturalne! dla mnie jest, to przekroczenie granicy intymności i wolności osobistej. Całkowicie rozumiem Kiediske - znalazła się w sytuacji w której nawet nie mogła zwrócić gościowi uwagi, bo mogłoby odwrócić się na jej niekorzyść (mimo, że przecież nie zrobiłaby nic złego)...

      Usuń
  21. Zawsze mam ochotę wylać takiemu facetowi kubeł zimnej wody na głowę!

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj znam to z doświadczenia, wkurza...

    OdpowiedzUsuń
  23. Asiu, trudno żeby faceci dostrzegli nasz mózg?..trzeba się spytać: czy takowy sami posiadają..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma co generalizować. Są na tym świecie i prawdziwi mężczyźni i zwykłe chamy.

      Usuń
  24. Oj tak, mnie też natura obdarzyła dużym biustem i też często mnie wkurza, że faceci patrzą mi na piersi zamiast w oczy:/

    OdpowiedzUsuń
  25. A mnie z kolei krępuje, gdy kobiety z dużymi piersiami noszą odsłaniające bluzki. Nie potrafię z taką rozmawiać, bo mój wzrok wędruje w wiadome miejsce mimowolnie i czuje się wtedy niekomfortowo, a przecież jestem kobietą, i to hetero. Jeden z moich kolegów ma podobne odczucia. Spójrzmy więc też na to z tej strony.

    OdpowiedzUsuń
  26. nie mam takich sytuacji, bo nawet nie ma na co patrzeć haha;p wiec się ciesz, a nie wkurzaj;p

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie to śmieszy. Heh, mężczyźni, słabi ludzie ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!