sobota, 15 czerwca 2013

rower, truskawki i Hitchcock

Witajcie!


dzisiejszy dzień muszę zaliczyć do wyjątkowo udanych :-) Dostałam przepiękny prezent od mojego taty - rower! Postanowiliśmy, że bierzemy się za siebie, a że oboje uwielbiamy jeździć na rowerze, to decyzję odnośnie co weekendowych przejażdżek podjęliśmy właściwie natychmiast.




i tak oto, pojawił się on! 


wtachanie go na 2 piętro, to nie lada wyzwanie. Jeśli codziennie będę na nim jeździć i codziennie wnosić do mieszkania, to po wakacjach będę miała muły niczym Pudzian :D




tu już w trakcie testów :-) 
nigdy nie miałam tak komfortowego roweru. Po 1,5 h jazdy nie czułam absolutnie żadnego zmęczenia, a siodełko jest wygodniejsze od mojego fotela w pracy ;-) 



Jedno jest pewne - sport daję ogromną dawkę endorfin. Nic tak nie poprawia nastroju jak ruch!


no może poza....


truskawkami! 




z chęcią spałaszowałabym je z lodami... ale niestety nie miałam żadnych (chociaż to w sumie dobrze:D) 




coś dla ciała i ducha ;-) Hitchcock to niewątpliwie jeden z moich ulubionych reżyserów, w końcu wzięłam się za czytanie jego biografii. 



A Wam jak minęła sobota?

mam nadzieję, że dobrze!


ściskam,


Asia

13 komentarzy:

  1. zazdroszcze tak wygodnego roweru :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz świetny rower a truskawki cudownie apetyczne

    OdpowiedzUsuń
  3. jaq w nosze codziennie na 4 piętro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na 4! Tak dla równowagi, najpierw pracują nogi, potem ręce :] Rower to jest coś cudownego, a dobry rower to jest coś super ekstra cudownego :]

      Usuń
  4. Ja w końcu mogłam poczytać książkę. Poza tym wieczorem miałam gości i od października mam nowego współlokatora:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kalisz! :))) dwadzieścia dwa lata tu mieszkam i jeszcze Cię nie widziałam! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo super, rower dobra rzecz - ja tez ostatnio zabralam za jazde z Tata :D Jeszcze troche, jeszcze tydzien egzaminow i tez bede mogla czytac co chce! :))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo widzę znajome tereny ;-) Pozdrowionka z Kalisza :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny prezent!!! też bym bardzo taki chciała, wycieczki rowerem są przyjemnością :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój tata ma podobne pomysły do Twojego, również sprezentował mi niedawno taki rowerek:) Jest fantastyczny i pozwala czerpać przyjemność z jazdy bez bólu pleców i ... pupy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej. Jaki to Trans Alp czy Siberian?? Zastanawiam się nad kupnem i nie umiem się zdecydować...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!