niedziela, 11 sierpnia 2013

parę słów o kremie do rąk Kamill :-)

cześć!


dzisiaj parę zdań na temat kremu do rąk. Nie mogę powiedzieć bym była jakąś kremową fetyszystką, nigdy nie mam "nadwyżki" kremów do rąk i nigdy nie jaram się przed kupnem nowego. Krem do rąk musi być - zawsze w torebce, ale nie jestem wyjątkowo wybredna (najważniejsze żeby nawilżał i ładnie pachniał) i nigdy nie wydam na niego więcej niż 15 zł.


Może dlatego, że nie mam większych problemów z dłońmi? Są gładkie i nawilżone (wyłączając okres srogiej zimy, kiedy to skóra jest spierzchnięta, ale to chyba nic niezwykłego).


Jakiś czas temu, Pani Magda przesłała mi parę kremów do rąk marki Kamill. Marka ta znana jest mi bardzo dobrze, niejednokrotnie po ich kremy (bo w tym się specjalizują) sięgałam. Tak jak napisałam wcześniej, krem powinien nawilżać i ładnie pachnieć. Najlepsze wrażenie pod tym kątem wywarł na mnie krem Intensiv +, którego fotkę widzicie poniżej:





mała uwaga a propos zapachu. O ile krem powyżej pachnie naprawdę bardzo ładnie, o tyle ten poniżej jest PONIŻEJ jakiegokolwiek zapachowego poziomu. Niestety!




ale wracając do przyjemniejszych doznań.... ;-)





Podsumowując, krem spełnił moje oczekiwania na bardzo zadowalającym poziomie. Ładnie nawilżył dłonie (piszę o nim w czasie przeszłym, ponieważ kleks na powyższym zdjęciu to już resztki tego, co udało się z niego wycisnąć). Dzięki wyciągowi z rumianku i olejkowi z migdałów dłonie były naprawdę aksamitnie gładkie. 

Dodatkowy plus za to, że szybko się wchłaniał. Nie brudził ubrań, nie był lepki. 

Zaczęłam stosować go w połowie maja, a jeszcze dzisiaj zdołałam co nieco z niego wycisnąć. Nie stosowałam go codziennie, ale i tak myślę, że jest wydajny. 

Boję się trochę, ponieważ nie widzę na opakowaniu znaku, że krem nie był testowany na zwierzętach. Szukałam o tym informacji w necie, ale na nic się nie natknęłam. Jeśli macie informacje na ten temat, proszę napiszcie mi. 


Krem oceniam na solidną 5tkę. Czy kupię ponownie? niewykluczone :-) 


pozdrawiam ciepło,


Asia 

9 komentarzy:

  1. ja uwielbiałam zielony ale też się popsuł polecam z liren zielony cystrynowy ,

    OdpowiedzUsuń
  2. aj kusisz słyszałem o tych kremach wiele dobrego teraz zużywam mój Gerlasan :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ich kremy, choć dawno żadnego juz nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przypominam sobie żebym go miała, ale możliwe, że przy następnej okazji go kupię i wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkty testowane na zwierzętach, zgodnie z ustawą nie mają wstepu do Europy. Więc bez obaw kupuj wszelkie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ?! o co Ci chodzi? Wg mnie to dobrze, że nie kupisz w UE kosmetyków testowanych na zwierzętach.

      Usuń
    2. chyba coś źle przeczytałam, sorki

      Usuń
  6. Miałam kiedyś rumiankowy. Taki średni. Najlepiej mi się sprawdził Lirene z oliwką. Szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał. Ale najpiękniej pachną kremy J&J.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!