środa, 18 września 2013

Korektor w kremie Wake Up firmy Manhattan - recenzja!



Dzisiaj parę słów odnośnie korektora/rozświetlacza pod oczy z firmy Manhattan. 


Korektor w kremie WAKE UP: Pozwala znowu błyszczeć zmęczonym oczom. Do tuszowania podkrążonych oczu i lekkich zaczerwienień. Z pigmentami odbijającymi światło. Wystarczy nałożyć i rozprowadzić równomiernie. 















Moja opinia:


Myślę, że następujące zdanie najlepiej podsumowuje to z jakim produktem mamy do czynienia: rozświetlacz - TAK, korektor - NIE. 


Niestety, jeżeli borykacie się z bardzo intensywnymi cieniami pod oczami, ten produkt nic Wam nie da. Jest bardzo delikatny, ma lekką konsystencję, która nie podkreśla małych zmarszczek wokół oczu, fajnie, równomiernie się rozprowadza, jednak NIC nie zakrywa.

Rozświetlenie - fakt, oczy wyglądają promiennie, zdrowo, drobinki odbijają światło. Ja wybrałam odcień nr 1 i jest dla mnie ociupinkę za jasny, natomiast myślę, że dla osób z porcelanową cerą będzie idealny, nie tylko jako korektor pod oczy. 


Ogromny plus za aplikator (nie trzeba dziabać paluchem:),  uważam, że cena również nie jest powalająca - zapłaciłam za niego ok 20 zł (8 ml.), a jest bardzo wydajny. 


Ogromny minus to zdecydowanie chemiczny zapach. Dla mnie nie do zdzierżenia, całe szczęście, że to nie produkt do ust. 



Podsumowując, produkt zdecydowanie NIE do zadań specjalnych, jest lekki, mało kryjący, ale ładnie rozświetlający spojrzenie. 

Lubię go używać i robię to w miarę regularnie, choć na pewno nie w kryzysowych przypadkach, czy nieprzespanej nocy.




To by było na tyle, używałyście kiedyś tego korektora? macie swoich faworytów? 



buziaki,

Asia



16 komentarzy:

  1. Nigdy go nie miałam.. polecam korektor z Artdeco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod oczy? :) kiedyś stosowałam na przebarwienia z Artdeco

      Usuń
  2. Collection 2000 to najlepszy korektor, jaki do tej pory używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam do rozświetlania Astor Perfect Stay Oxygen coś tam :) Też fajnie się sprawdza. I chyba taki aplikator, to najlepsza rzecz. Kiedyś kupiłam z Revlonu rozświetlacz w pisaku, który skończył mi się w mgnieniu oka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go i bardzo mi pasuje! Mam czasem zasinienia pod oczami, i on świetnie odbija światło przy tym je ukrywając, dla mnie ma lekkie krycie :). Ale za tą cenę mógłby być trwalszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kupiłam z Lovely Magic Pen, daje radę, za 9 zł. Ale tego muszę zapisać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Twoją opinią, używałam go bardzo często w ciągu dnia, bo jest leciutki i można dublować warstwy. Ja miałam jednak wersje z pędzelkiem, więc widzę, że go trochę podrasowali :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że nie tylko ja mam problem ze znalezieniem fajnie kryjącego korektora pod oczy...
    Chętnych zapraszam również do siebie: http://anowiw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go, ale sprawdził się tylko jako rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go, ale myślę że jako rozświetlacz u mnie by się nadał :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam go, ale używam korektora z Collection2000 I go polecam jest genialny jak dla mnie nie rozswietla ale dobrze kryje to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. całkiem dobry jest z Eveline art scenic, ma świetne opinie na wizażu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja także polecam Collection (2000) do zadań specjalnych ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!