poniedziałek, 16 września 2013

...pyszności ciąg dalszy! moja pierwsza uczta w restauracji sushi.

jeśli o sushi chodzi, jeszcze parę dni temu nie nazwałabym się entuzjastką tej potrawy. Byłam zrażona, po tym jak wiele lat temu byłam na sushi z mamą i była to najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek jadłam.


Przez wszystkie te lata, nawet przez myśl mi nie przeszło aby sushi spróbować ponownie, mimo zapewnień wielu moich znajomych, że naprawdę warto!


i tak oto, przemogłam się w ostatnią sobotę, wybrałam się z przyjaciółkami i nie żałuję ani jednego kęsa!









nie powiem Wam dokładnie co jadłyśmy, bo w tej kwestii jestem kompletnym laikiem. Na pewno na początku był imbir z odrobiną wasabi. Bardzo pikantny i chyba najmniej przypadł mi do gustu. 

Była tempura, mak z miecznikiem i łososiem+awokado. Do tego duuuuuużo sezamu, który mogłabym pochłaniać tonami :) Była także pyszna zielona herbata z ziarenkami ryżu i oczywiście sos sojowy, który fajnie podkreślał smak dania. 


Podsumowując, było naprawdę mega smacznie. Szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać mojej kolejnej wizyty w barze sushi. 


wszystkim niezdecydowanym czy uprzedzonym, bardzo gorąco polecam! 

32 komentarze:

  1. A ja nie jestem przekonana do tego typu jedzenia:/ może jakby ktoś bliski mnie zabrał w sprawdzone miejsce ...ale nie wiem;) ani sushi, krewetek i innych robaków nie tknęłam:) i nie wybieram się:) ale miło, że Ci smakowało jednak warto czasem zrobić coś wbrew sobie;) hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Sushi kocham! I tylko martwi mnie to, że nie jest to tania impreza, bo pewnie jadłabym co drugi dzień, co drugi- by mnie ię nie znudziło i przejadło. Cieszę się, że i Ty się jednak do sushi przekonałaś, pozdrawiam ciepło z jesiennego Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam suszi! :) Miałam podobnie jak Ty-jadłam wiele lat temu i zapamiętałam to jako obrzydliwość, ale jakiś czas temu przełamałam się i zakochałam w tej potrawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie było podobnie. Zjadłam Sushi jakiś czas temu i nie posmakowało mi w ogóle. A później zaczęło mi brakować jakiegoś smaku. Nie wiedziałam co to jest. Chodziło to za mną przez jakiś czas i nagle dostałam olśnienia :) No tak, zjadłabym Sushi. Mąż w te pędy poleciał do baru sushi i przyniósł mi cały zestaw. Dosłownie pochłonęłam go w jednej chwili :) Od tego czasu jestem wielką fanką Sushi i często się nim zajadam :) Mimo, że jestem w ciąży to nie mogę się oprzeć...A dzisiaj narobiłaś mi takiego "smaka", że Mąż wracając z pracy będzie musiał zahaczyć o bar sushi

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham sushi :) Od pierwszego kęsa :) a wasabi mogłabym dodawać do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Imbir z wasabi to nie osobne danie, ale dodatek do każdego kawałka sushi. Dodaje się płatek imbiru + trochę wasabi, co de facto dezynfekuje trochę rybę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy ja napisałam, że to oddzielne danie? :) wiem, że to swego rodzaju przystawka. napisałam tylko, że średnio mi smakowało:-)

      Usuń
    2. No zabrzmiało właśnie jak przystawka, a to integralna część sushi de facto. :)

      Usuń
    3. jedzenie imbiru ma na celu oczyszczenie kubków smakowych przed spożyciem kolejnego kawałka

      Usuń
  7. Uwielbiam sushi. Ekspertem nie jestem, ale bardzo lubię robić je sama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, zazdroszczę Ci tej umiejętnosci :)

      Usuń
    2. również sama robię suszi- ale takie podstawowe i bez marynowanej czy surowej ryby:0 czasem dorwę w makro tykwę czy właśnie fajnie przygotowanego miecznika...

      Usuń
  8. jeżeli chodzi o sushi mi od pierwszego kęsa (naszczęście) posmakowało totalnie więc polecam !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój mąż jest sushi masterem, uwielbiam tego typu jedzenie :) chociaż jakiś czas temu tez miałam opory, żeby spróbować krewetek, węgorza itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze zrobione to nawet i ja zjem :D. Chciałam odtworzyć w domu, ale coś poszło nie tak :D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze przyjemności obcować z sushi ;) może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam próbować nowości ale przed sushi zawsze się broniłam, chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię bardzo :) I zdecydowanie czuję różnicę po zjedzeniu tego, dużo dłużej chodzę SYTA :) Surowizna górą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja osobiście uwielbiam sushi. Dałabym się za nie pokroić. Szczerze powiedziawszy mogłabym tylko to jesc:P

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja jeszcze nigdy sushi nie jadłam, bardzo chciałabym spróbować, najlepiej w domowym zaciszu i przy okazji nauczyć się je robić .

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem wielką fanką sushi, ale musi być dobrze zrobione. Mogłabym go jeść chyba non stop:) Czasem też robię w domu, bo skończyłam taki kurs. Od lat uwielbiam ten smak i już chyba nie umiałabym bez sushi żyć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jadłam i domowe i z restauracji, różne rodzaje... i za każdym razem utwierdzam się w przekonaniu, że to nie dla mnie. Jestem chyba jedyną (bo wszyscy teraz zachwycają się sushi), ale nie lubię i już :D

    OdpowiedzUsuń
  18. może kiedys się skuszę na spróbowanie sushi/ Jestem fanką tradycyjnych posiłków. Bez glonów surowego mięsa itp :)

    OdpowiedzUsuń
  19. dużo lepiej zrobić samemu - taniej wychodzi a robi się takie, jakie lubi się najbardziej i według mnie, dużo lepiej smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od kiedy spróbowaliśmy w knajpce i średnio nam podeszło, sami produkujemy sushi w domu i takie nam baardzo smakuje. Szczególnie fajna zabawa na imprezie. Każdy chce spróbować zwijania rolek i komponowania własnych smaków. Wasabi uwielbiam ale jeśli chcemy sami kupić to trzeba uważać, nie każde jest smaczne. Jutro nasza xx rocznica ślubu i mąż zapowiedział, że sushi będzie :) mniam
    Pozdrawiam i czekam na nowy film .

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!