wtorek, 29 stycznia 2013

co Kiediska ma na ustach? :-)

A raczej jakie szminki :-)


Pod filmikami często znajduje pytania dotyczące mojego makijaż ust. Swego czasu byłam maniaczką błyszczyków, szminki mogły dla mnie nie istnieć. Od jakiegoś czasu jest zupełnie inaczej. Nie wyobrażam już sobie nie pomalować ust szminką, błyszczyk to jedynie dopełnienie, czasem zupełnie niekonieczne....


Oprócz mojej ukochanej szminki z MAC (Viva Glam Lady Gaga, której nie pokaże Wam z racji tego, że była to edycja limitowana i na pewno już jej nie dostaniecie), upodobałam sobie dwie pomadki, oto one: 



od lewej szminka z Sephory Rouge Shine, nr 14 (koszt ok 40 zł), druga szminka to Perfect Creamy & Care nr 57D z Manhattanu (między 10-20 zł).



jak widzicie, u Kiediski na ustach królują róże :-) 


                                                                                                               
Sephora


 Szminka z Sephory to ładny, chłodny, neutralny róż, bardzo uniwersalny w kwestii dopasowania do różnych karnacji. Szminka nie posiada żadnych drobinek, jest kremowa, fantastycznie się rozprowadza. Usta są nawilżone, lekko "mokre", jakby oprócz szminki, pociągnięte zostały także błyszczykiem. Jest dość trwała. Ta szminka to dla mnie "bezpieczne" wyjście z każdej sytuacji :-) jeśli nie wiem czym pomalować usta, zawsze sięgam po nią i wiem, że nie zrobię sobie "krzywdy" :-)


Manhattan



ten kolor szminki to raczej propozycja dla odważnych, lubiących mocne, widoczne róże na ustach. Dla osób zainteresowanych szminką MAC, o której wspomniałam powyżej, powinnam wspomnieć, że ten egzemplarz z Manhattanu jest jej bardzo, bardzo bliskim krewnym (pod względem koloru i wykończenia). Jak sama nazwa wskazuje, szminka jest kremowa, nie wysusza ust (i faktycznie tego nie robi). Trzeba się do niej przekonać i musi minąć trochę czasu zanim nauczymy się z nią pracować, podczas pierwszego "kontaktu" (:-) może wydawać się trochę sztuczna i lalkowata, ale w parze z odpowiednim makijażem oczu, szminka potrafi wyglądać obłędnie :-) Jest bardzo, bardzo trwała.







Macie swoje ulubione szminki?

pozdrawiam ciepło,

Asia


:-)

czwartek, 24 stycznia 2013

Konkurs Goti - WYNIKI

Witajcie :-)))))


Z niekłamaną przyjemnością ogłaszam wyniku konkursu, w którym nagrodą była bransoletka Goti.





Gratulujemy Paulinie Rusieckiej


dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w losowaniu. 



buziaki,


Asia


środa, 23 stycznia 2013

zestawienie bronzerów: Catrice versus Sephora

Takie zestawienie bronzerów chodziło mi po głowie już od dłuższego czasu. Musicie przyznać, że dobór odpowiedniego bronzera dla naszej cery i karnacji jest zadaniem wyjątkowo skomplikowanym. Ja swojego Świętego Graala nadal poszukuję ;-) 

Myślę, że w mojej "kosmetycznej" karierze przerobiłam kilkanaście bronzerów, z jednymi pracowało mi się lepiej, z innymi gorzej. Obecnie posiadam dwa bronzery - mozaikę z Catrice w odcieniu Sand Beige, która przez producenta nazwana została pudrem (ja mam w wersji dla ciemnej karnacji) , oraz brozner z Sephory, w odcieniu medium 2. 



jak widać na zdjęciu powyżej, rozbieżność kolorystyczna między bronzerami jest ogromna. Duży plus za lusterko w opakowaniu bronzera z Sephory. 


bronzer (puder) z Catrice jest kosmetykiem naprawdę bardzo dobrym. Jest lekki, ma pudrową konsystencję, nie posiada absolutnie żadnych drobinek. Kosmetyk wpada w ciepłe tony, ale nie przesadnie. Tworzy bardzo ładny efekt na buzi, delikatnego "muśnięcia" słońcem. Myślę, że w przypadku dziewczyn z bardzo ciemną karnacją faktycznie mógłby funkcjonować jako puder. W związku z tym, że bronzer jest kosmetykiem bardzo delikatnym, konturowanie może sprawiać problemy. Fajnie, że efekt można stopniowo budować, jednak moim zdaniem kosmetyk ten bardziej nadaję się do "podrasowania" opalenizny, delikatnego podkreślenia naturalnego kolorytu naszej skóry, niż do konturowania sensu stricto. 






bronzer z Sephory to już ciężka artyleria. Jeśli ktoś nie ma wprawy w obchodzeniu się z bronzerem, niech nawet nie myśli o kupnie tego kosmetyku. Wystarczy kilka nieumiejętnych pociągnięć pędzlem i efekt "ubrudzonej buzi" gotowy. Bronzer jest cieplawo-ceglasty (trudny odcień i raczej do ciemnej karnacji). Nie posiada drobinek, ma bardzo ciężką, zbitą konsystencję. Jest bardzo trwały, nie rozmazuje się w ciągu dnia.








Szczerze przyznam, że nie przepadam za tym bronzerem, trudno mi się z nim pracuje. Czasem mam wrażenie, że wygląda ładnie, a czasem wydaje mi się, że robi mi się na buzi żółty, przez co wyglądam na chorą.


Tak jak już wspomniałam wcześniej, nadal poszukuję bronzera idealnego. Gdybym miała opowiedzieć się za jednym z tej dwójki, wybrałabym zdecydowanie pudrowy bronzer z Catrice. Jest "bezpieczniejszy", mniej pomarańczowy, nadaje "zdrowy" wygląd skórze. 



Macie swoje ulubione bronzery?

A może korzystacie z tych, które tu opisałam?

czekam na odzew w komentarzach i bronzerowe rekomendacje,


buziak,


Asia



niedziela, 20 stycznia 2013

przedsmak filmiku zakupowego...

Zima nie odpuszcza. Ludzie (przynajmniej ja) zapadają w sen zimowy, niewiele chce się robić, a energii starcza jedynie na jedzenie i przerzucanie kolejnych kartek kolejnych książek ;-) Jeszcze trochę i nabawię się zimowej depresji...wiosno, przybywaj!


W związku z tym, że zimą zawsze czytam więcej, postanowiłam zasilić swoje zbiory :-)



od lewej: "Poniedziałkowe dzieci" Patti Smith, "Kochanie, zabiłam nasze koty" Doroty Masłowskiej i "Cwaniary" Sylwii Chutnik. O wszystkich tych książkach mówię w haulu, który wgram w okolicach wtorku-środy :-)


Oprócz zakupów książkowych, skusiłam się na takie oto cudo z Isany



totalny strzał w ciemno. Potrzebowałam czegoś do włosów (bo wykończyłam już wszystkie odżywki i maseczki) i zdecydowałam się na tę oto płukankę. 


Stosowałyście ją kiedyś?


buziaki

i "do zobaczenia" w filmiku zakupowym :-)


Asia

środa, 16 stycznia 2013

konkurs Goti

Jeżeli śledzicie mnie na youtubie, wiecie, że wrzuciłam filmik konkursowy. Do wygrania jest dowolna bransoletka Goti, które wykonana zostanie przez Gosię.





Konkurs trwa od dzisiaj (tj. 16.01) do następnej środy (tj. 23.01). Swoje uczestnictwo w konkursie należy zgłaszać POD FILMIKIEM konkursowym. Wyniki losowania pojawią się w czwartek (24.01) na blogu :-)

Ponadto, kolejnym kryterium wzięcia udziału w konkursie jest polubienie profilu facebookowego Goti:

http://www.facebook.com/pages/Goti/439226002786885?ref=ts&fref=ts


zapraszam i życzę powodzenia :-)



wtorek, 15 stycznia 2013

pytanie za 100 punktów :-)



Nagrywamy czy nie nagrywamy?! oto jest pytanie :-)

Zdjęcie, jak na dłoni, prezentuje Wam czym zachwycałam się w minionym roku. Chyba o każdym z tych produktów (oprócz książek) wspominałam w ulubieńcach. 


Jeśli macie ochotę na tego typu podsumowanie (i nie jest za późno), to proszę dajcie znać w komentarzach. 


buziaki,

Asia

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Scar Serum firmy Palmer's - pierwsze wrażenia

Jakiś czas temu przeczytałam na blogu Aliny (czyli Brunette's Heart, którą wszystkie doskonale znacie), o fantastyczny preparacie (a właściwie serum) na blizny z firmy Palmer's.


Niewiele myśląc, wstukałam nazwę w google, poszukałam sklepu internetowego zajmującego się sprzedażą owego produktu i kliknełam "kupuj" :-)




buteleczka zawiera 30 mln produktu, za który (łącznie z kosztami przesyłki) zapłaciłam ok 70 zł. 

Niezwykle zaskoczyła mnie konsystencja serum. Jest bardzo (BARDZO) gęste i klejące. Spodziewałam się, że będzie ciekłe, lekkie, nieco zbliżone do konsystencji olejku. Okazało się, że z olejkiem nie ma nic wspólnego, natomiast przypomina mi ciężką, lejącą się maź :-) Aplikacja serum na buzię nie należy do najmilszych rzeczy pod słońcem. Poza tym trzeba pamiętać o zabezpieczeniu włosów...jeśli wysmarujecie sobie buzie serum, gwarantuje Wam, że w przeciągu sekundy, wszystkie Wasze włosy przykleją się Wam do buzi!






Co do właściwości serum, niewiele jeszcze mogę powiedzieć. Pewne jest to, że jeżeli chcemy osiągnąć pożądane rezultaty, przy współpracy z serum wymagana jest duża determinacja i....systematyczność. Serum należy wcierać w skórę twarzy 3-4 razy dziennie, następnie powinno się wykonać delikatny masaż buzi, by wmasować preparat. 



Dla zainteresowanych, skład powyżej. Obawiałam się nieco, że przy aplikacji wyczuwalna będzie cebula. Na szczęście cebuli nie czuć, a sam zapach olejku jest przyjemny. Raczej neutralny, troszeczkę kakaowy :-) 



Stosowałyście kiedyś ten olejek?

Jakie są Wasze opinie? Co polecacie na blizny?

buziak,


Asia


poniedziałek, 7 stycznia 2013

mój nowy przystojniak :-)

Ostatnimi czasy dosłownie SZALEJĘ za lakierami do paznokci.


Nigdy tak nie miałam, chyba zaczynam dorastać :-D


Oto mój nowy nabytek, jest zjawiskowy!










piękny połyskujący fiolet z delikatnymi drobinami. Jego nr to 423. Jeszcze nie miałam okazji pomalować sobie nim paznokci, mam nadzieję, że w kwestii jakości będzie równie obłędny :-) 


podoba się Wam mój nowy fioletowy przystojniak? 

buziaki,


Asia 

środa, 2 stycznia 2013

środowy relaks + stary nowy łup torebkowy... :-)

Z racji tego, że jestem chora, nie poszłam dzisiaj do pracy. Po wielkim świąteczno-sylwestrowym relaksie zdecydowałam się na.... kolejną dawkę relaksu ;-) co się tam człowiek będzie przemęczał :D




trochę czytam (polecam fajny artykuł Francisa Fukuyamy w Newsweeku), oglądam How I Met Your Mother (i chyba zaczynam się wkręcać, o nie)...



....i piję pycha herbatę malinową (organiczną) w starym jak świat kubku ;-) 



a propos staroci, wygrzebałam starą torbę mojej mamy (z czasów Jej młodości). Ma przepiękny brązowo-wiśniowy odcień i fason aktówki, taki jak lubię :-) 



jest co prawdą nieco nadgryziona zębem czasu, ale szczerze przyznam, że odbieram to jako jej atut :-) to torba z duszą, z prawdziwej skóry, gdzieniegdzie zagnieciona, odkształcona, trochę porysowana, ale nadal bardzo porządna i dobra jakościowo. Klasa sama w sobie. 



Myślicie, że powinnam dać jej drugie życie i zacząć ją nosić ? 

Szukacie czasem perełek w maminych lub babcinych szafach? 



buziaki,


Asia