wtorek, 5 sierpnia 2014

szarości górą, czyli (nie)mała metamorfoza mojego mieszkania :-)

hej!

po kosmicznie długiej przerwie, zapraszam Was na nowy post! Parę miesięcy temu zadecydowałam, że moje ściany musi pokryć nowa, świeża farba. Miałam już dość żółci (która nijak pasowała zarówno do pokoju jak i do kuchni), a wybór nowego koloru był dość prosty - kocham minimalistyczne, klasyczne  i bezpieczne szarości, które, wydaje mi się, sprawdzą się w każdym wnętrzu. 


Poniżej parę fotek po metamorfozie :-)


nie udało mi się niestety przestawić mebli - z przyczyny bardzo prozaicznej - w tak małym mieszkaniu i ze stosunkowo dużą ilością mebli, nie mam właściwie żadnego pola manewru, by uskuteczniać jakieś wymyślne konfiguracje,a szkoda! bo uwielbiam przestawiać meble, bardzo mnie to relaksuje ;) w tym wypadku niestety, musiałam obejść się smakiem nowej aranżacji ;) 


Pokój








moja ukochana "Mechaniczna Pomarańcza" póki co w miejscu doraźnym. Zastanawiam się jeszcze gdzie ją zawiesić :) 









Kuchnia


zdecydowałam się na żółte dodatki...


...i przepiękny szary zegar z czerwoną wskazówką (tak, jestem absolutnie zboczona na punkcie detali:-)









superman wyląduje rzecz jasna na ścianie, muszę tylko znaleźć supermana z wiertarką:-))

to tyle, ja jestem BARDZO zadowolona z efektu, mam wrażenie, że to zupełnie inne mieszkanie - odświeżone, nowoczesne i bardziej spójne :)


a Wam się podoba? :-)

Asia


16 komentarzy:

  1. Nic odkrywczego według mnie :) Ale najważniejsze,że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. myślałam, że szarość na ścianie będzie zbyt ciężka, ale nie, jest pięknie :)
    Mogłabyś podać dokładną nazwę farby? Bo ten odcień szarości jest dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładna szarość :) Ja też uwielbiam przestawiać meble :D Albo chociaż przestawiać bibeloty z półek na inne, zawsze to jakoś inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. 3 dni temu malowałam u siebie i zgadnij co?! Mam ten sam kolor na ścianie jak Ty.
    PSZypadeG? Nie sONdze :D Czekam tylko aż dolecą do mnie nowe zasłonki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pozytywna zmiana :) Co to za farba?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor idealnie pasuje do wystroju mieszkanka;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Asiu, to w końcu tylko odświeżyłaś ściany, czy całkiem zmieniłaś lokum. Pytam, ponieważ kilka m-cy temu pisałaś o przeprowadzce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie to wszystko wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. taki zegar gdzie mozna kupic? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam szarość z fioletem w sypialni :) Uwielbiam ten kolor na ścianach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Smutno ale klasyka zawsze w cenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szary ładnie wygląda w sypialni, ale nie jestem przekonana do tego koloru w kuchni. Najważniejsze, że Ci się podoba - zmiany są dobre.

    A co z przeprowadzką?

    OdpowiedzUsuń
  13. Szarość rządzi :) efekt świetny. Regał na, którym stoi telewizor ma bardzo ciekawy kształt. Półki wytrzymują ciężar książek?
    Zapraszam do zerknięcia na mój blog: http://whitelipstickss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarz!